Szukaj w tym blogu..

19 marca 2015

22. "Bokserka" Grażyna Plebanek

22. "Bokserka" Grażyna Plebanek
Tak trudnej do przeczytania książki nie miałam już dawno..Jej lektura wlekła mi się niemiłosiernie i niejednokrotnie chciałam się poddać. Ale w kwestii czytelnictwa rzadko się poddaję. Chciałam napisać rzetelna recenzję,więc musiałam dobrnąć do ostatniej strony. I..żałuję...
Sama forma jest tak męcząca, na siłę nowatorska,że ciężko było mi czytać. Nasunęło mi się skojarzenie z "Ferdydurke" Gombrowicza (nie ubliżając Mistrzowi). Dziwne, powymyślane słowa, znienawidzona przeze mnie konstrukcja, czyli przeskoki wydarzeniowe..Raz historia toczy się w Polsce,raz w Szwecji,za chwilę w Belgi..I to wszystko z prawie płynnymi przejściami w czasie.
Pomijając formę sama treść również mnie nie zachwyciła. Historia kobiety, która miota się między różnymi mężczyznami,zdradza i jest zdradzana. Sama nie wie czego chce. Jest bokserką i (sic!) modelką jednocześnie! Na dodatek pracuje w polskiej ambasadzie w Belgii, której to pracy nienawidzi..Skojarzenia z Gombrowiczem mam w związku z walką bohaterki z przypinaniem łatek(gombrowiczowskimi gębami). Jej mężczyźni przypinają jej łatki- matki, kochanki,kobiety,Polki, bokserki, modelki..A ona nie wie kim jest,chce się czuć wyjątkowa a nie uogólniona i sklasyfikowana..Pod tym względem można uznać książkę za udaną, jeśli miało być to psychologiczne studium kobiety, jej psychiki, a także ukazanie płaskości myślenia społeczeństwa. Jednak jako powieść "do czytania" nie nadaje się kompletnie. Dla mnie "Bokserka" to współczesna "Ferdydurke" w spódnicy. Niestety nie mój klimat...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz