Szukaj w tym blogu..

20 kwietnia 2015

27. "61 godzin" Lee Child

27. "61 godzin" Lee Child
Powieść zawarta w "Książkach wybranych" Reader's Digest
150 stron(ta powieść,całość 606), oprawa twarda.

Pierwsza moja książka, i na pewno nie ostatnia, o Jacku Reacherze. Były wojskowy, obecnie nazywający się Nomadem. Wędruje z miejsca na miejsce bez żadnego bagażu, mapy i celu. Tym razem trafia do Dakoty Południowej a tam, w mroźnych stronach natyka się na aferę narkotykową w ogromnej skali. Staje się obrońcą ważnego świadka - staruszki, która widziała za dużo. Nie wie komu może zaufać ale wytrwale szuka prawdy..
Moim zdaniem książka jest genialna. Wciągająca akcja, typowy "męski" bohater- twardziel z czułym sercem. Świetnie skonstruowane napięcie, które każe przewracać stronę za stroną, aż do końca. Może odrobinę przewidywalna akcja- ja dość szybko zorientowałam się, kto jest mordercą i z góry domyślałam się, kto umrze. Ale w niczym nie umniejszyło to wartości książki. Czytając pomyślałam, że książka pewnie spodobałaby się mojemu tacie, lubił takie kryminało-sensacje.
Ciekawym elementem powieści jest otoczenie a właściwie jego brak. Akcja toczy się w miejscu gdzie nie ma prawie nic oprócz śniegu.. I to też duży plus, nie lubię być zarzucana milionami nazw ulic i budynków. Tutaj czytając wczuwałam się w głównego bohatera, przezywałam jego rozterki i wręcz czułam namacalne zimno.
Tytułowe 61 godzin to czas trwania akcji. Od momentu jej zawiązania,czyli pierwszej strony do zakończenia i rozwiązania. Tyle czasu ma Jack Reacher na dojście do prawdy , uratowanie niewinnych oraz ujawnienie niezwykłej afery. Czy mu się uda? Czy jeden człowiek może pokonać potężnego bossa ze wsparciem? Czy nie pokona go zima? Dowiecie się czytając!

2 komentarze:

  1. Od tej książki zakochałam się w stylu pisarza. Polecam ci inne, m.in. "Ostatnia sprawa" Czasami warto umrzeć" POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  2. dODAj WIDGET obserwatorzy, bo nie mam jak cię podglądać:)

    OdpowiedzUsuń