Szukaj w tym blogu..

14 czerwca 2015

36. "Pokolenie Ikea" Piotr C

36. "Pokolenie Ikea" Piotr C
Wydawnictwo "Novaeres"
187 stron, oprawa miękka
2012

Książkę poleciła mi przyjaciółka mówiąc,że uśmiała się przy niej do łez. Dla mnie jednak była to historia z lekka przerażająca i smutna...
Według opisu z okładki jest to: "szczera spowiedź trzydziestokilkulatka - pracownika jednej ze szklanych warszawskich korporacji". Faktycznie narrator jest szczery do bólu a momentami wręcz obleśny. Opisy wszelakich czynności fizjologicznych, głównie dotyczących seksu są głównym składnikiem książki. Autor bezlitośnie obnaża prostotę ludzkich zachowań. Według niego wszyscy,a szczególnie mężczyźni, funkcjonują tylko w i wyłącznie w celach prokreacyjnych. Facet wstając myśli o cyckach a kładąc o dupach. Nawet w pracy rozmowy toczą się tylko i wyłącznie na temat seksu. Piotr C opisuje jak poszukuje nowych "zdobyczy" - przez portale randkowe umawia się z kilkoma na raz na wieczór, przegląda fora chętnych kobiet a poza tym nie przepuści żadnej okazji w klubie, na ulicy. Nie boi się konsekwencji ani odrzucenia. Wie,że co jakiś czas znajdzie chętna na "numerek", bo tak po prostu funkcjonuje współczesny świat.
Fakt faktem, w książce jest wiele zabawnych momentów, śmiesznych tekstów. Jest to jednak humor mocno ironiczny i szyderczy. Dla mnie "Pokolenie Ikea" to taki kopniak w tyłek dla ambitnych młodych yuppie, którzy sądzą, że sam fakt dobrego zawodu i pracy w Stolycy zrobi z nich bogów. W końcu dopada ich rzeczywistość- kredyty, praca 7 dni w tygodniu prawie 24h na dobę, delegacje, dokumenty, pęd do nie wiadomo czego.. Aby odreagować rzucają się w wir prostych łatwo dostępnych i prawie darmowych rozrywek.. Sex z byle kim,byle gdzie i byle jak to sposób na wyłączenie mózgu z trybu pracy na tryb zabawy. Dla mężczyzn jest to też metoda udowadniania swojej męskości, siły i potęgi..
Książka Piotra C jest pozycją wyjątkową ze względu na swoją bezczelność i bezpośredniość. I choć niektóre fragmenty przywodziły mi na myśl "American Psycho", mogę śmiało stwierdzić, że powinien być obowiązek przeczytania tej książki dla każdego  nieco przed i  śmiało po trzydziestce. Otwiera oczy i każe zaciskać pośladki ;)

1 komentarz:

  1. Uwielbiam Piotra. C za uświadamianie społeczeństwa, polecam jego blog. Książka to trochę prowokacja i temat do dyskusji.
    Proszę o odwiedzenie mego bloga, bo też piszę o czynnościach fizjologicznych tylko w bardziej wrażliwej odsłonie i zastanania mnie Pani zdanie na ten temat. http://pseudointelektualna.blogspot.com/2015/06/w-drobiazgach.html

    OdpowiedzUsuń