Szukaj w tym blogu..

14 lipca 2015

41. "Fartowny Pech" Olga Rudnicka

41. "Fartowny Pech" Olga Rudnicka
Wydawnictwo "Prószyński i S-ka"
302 strony, oprawa miękka
2014

Historia kryminalna tak zabawna jak filmy z Luisem de Funes. Nadziany, Dziany i Gianni - trzech facetów, których losy splatają się w dość nieoczekiwany sposób. Gianni to gangster, który ma pomóc bossowi Padlinie rozwiązać problem konkurencji na jego terenie. Do współpracy wciąga młodszego brata - Dzianego, który po upokorzeniu związanym z pobiciem przez dwunastolatkę odszedł z policji by założyć agencję detektywistyczną. W trakcie rozwiązywania zagadki spotykają Nadzianego - policjanta, który na własną prośbę przeniósł się na posterunek w małej wiosce. Dwaj ostatni bohaterowie to pechowcy na całej linii. Przydarza im się więcej wpadek niż sukcesów. Natomiast Gianni to twardy facet, egzekutor z zasadami, który zawsze wykonuje zleconą robotę.
Książkę przeczytałam w jeden dzień, nie mogłam się od niej oderwać. Jest napisana w tak zabawny sposób, że momentami miałam w oczach łzy ze śmiechu. Jest tutaj i kryminał i trochę miłosnych historii ale wszystko okraszone bardzo dużą dawką humoru. Była to pierwsza powieść tej autorki jaka miałam okazję czytać i już wiem,że sięgnę po kolejne. Wyczytałam,że Olga Rudnicka jest cztery lata młodsza ode mnie. Podziwiam tak młodą osobę za talent i lekkość pióra!
"Fartowny pech" polecam wszystkim, a szczególnie tym, którzy mają gorszy dzień. Z pewnością ta pozycja poprawi im humor. Ostrzegam przed niekontrolowanymi wybuchami śmiechu w trakcie lektury! ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz