Szukaj w tym blogu..

17 października 2015

76. "Agenda 21" Glenn Beck, Harriet Parke

76. "Agenda 21" Glenn Beck, Harriet Parke

Wydawnictwo Zysk i S-ka
337 stron, oprawa miękka
2015

Książkę udało mi się wygrać u medialnego patrona pozycji Secretum.pl

Dystopijna, prorocza powieść przywodząca na myśl wizje Orwella. Niedaleka przyszłość, kraj dawniej zwany Ameryką, teraz to Republika. Nie ma prezydenta, rządu, sądu. Ludzie żyją w jednakowych szarych Mieszkalnikach według zasad wyznaczonych przez Spolegliwych. Żywność, woda i energia są racjonowane. Obywatele pracują dla dobra całego społeczeństwa, produkują energię i nie wyłamują się ze schematów. Tak żyje także nastoletnia Emmeline. Po wejściu w dojrzałość, zgodnie z zasadami, zostaje sparzona w celu "produkcji" nowych obywateli. Swoją rolę akceptuje do czasu, kiedy jej matka zostaje zabrana jako nieproduktywna. W przeciwieństwie do wielu dzieci Emmeline miała szczęście- wychowali ją biologiczni rodzice. Reszta była, jako ogólne dobro, wychowywana w placówce podobnej do domu dziecka, gdzie od maleńkości wpajano im sztywne reguły Agendy 21 i przygotowywano do roli trybów w maszynie. Matka Emmeline starała się jej jednak przekazać jak najwięcej o prawdziwej historii i dawnym życiu. Dlatego po jej utracie dziewczyna pomału wyrywa się z machineri Spolegliwych. Zaczyna walczyć o możliwość decydowania o sobie, o miłość i o rodzinę.

"Agenda 21" wciągnęła mnie tak bardzo,że gdyby nie fakt porannego wstawania, czytałabym całą noc. Po prostu nie mogłam się oderwać. W tej książce nie ma barwnych miejsc ani magii. Jest szarość, nijakość i pustka. Przerażająca wizja świata, w którym za zerwanie kwiatka grozi surowa kara, a życie Obywateli jest kontrolowane na każdym kroku. Jeśli na myśl przychodzi Wam "Rok 1984" Orwella, to jest to bardzo dobre skojarzenie. Twarde reguły nie pozwalające na przyjaźń ani miłość, głęboka indoktrynacja i propaganda. Jest tu również coś z "Folwarku zwierzęcego" tegoż autora. Obłudne twierdzenie o równości dla każdego jako usprawiedliwienie wykorzystywania ludzi jak maszyn, dla "wyższego dobra". Gdzie tak naprawdę ludzie nie są równi, bo bywają "równiejsi".
Autorzy w bardzo realistycznym i przejmującym stylu przedstawili jeden z możliwych kierunków, w jakim może podążyć społeczeństwo. Czyż ruchy proekologiczne, zabraniające jakiejkolwiek ingerencji w środowisko naturalne nie zyskują coraz większej rzeczy zwolenników? Co jeśli do wysokich szczebli władzy dojdą ludzi, którzy uznają, że prywatne prawa jednostki są o wiele mniej ważne niż ogólnospołeczne dobro i ujednolicenie statusu obywateli? Wyobrażacie sobie, że ludziom zabrano by wszystko co posiadają, a następnie wrzucono do wspólnego "wora", aby dzielić między każdego po równo? Kto miałby decydować o tej równości? W końcu każdy ma inne potrzeby. Czy jednakowość i systemowość społeczeństwa jest dobrym krokiem? Na te i inne pytania odpowiada historia Emmeline w powieści "Agenda 21". Mną ta lektura wstrząsnęła i otworzyła oczy na pewne sytuacje. Mam nadzieję, że dla Was również będzie takim "kopniakiem". Zdecydowanie polecam!



2 komentarze:

  1. Chcę przeczytać przez do porównanie do Orwella, ale boję się, że będzie schematyczną powieścią dystopijną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to dystopia jednocześnie typowa i nie.. Ma wszystkie cechy powieści dystopijnej, ale jest bardziej mroczna i mocno realistyczna..

      Usuń