Szukaj w tym blogu..

25 października 2015

Niewinna - o Lukrecj Borgii

Niewinna - o Lukrecji Borgii.
Moje rozważania inspirowane książką "Córka papieża" Dario Fo.


Sekrety
Każdy ma sekrety,mniejsze i większe. Są też takie, które wszyscy znają ale oficjalnie milczą. Od sekretów i ich utrzymania zależy wiele, szczególnie w życiu polityka. Za takiego uważam Rodrigo Borgię, późniejszego papieża Aleksandra VI. Podobnie jak większość ówczesnych dostojników kościelnych, również i on miał kochanki oraz nieślubne dzieci( tak,to nie jest wspołczesna moda!).Ponieważ mierzył wysoko, musiał to utrzymać w sekrecie. Dlatego starając się o tron papieski swoją wieloletnią utrzymankę, matkę Lukrecji i kilkorga innych dzieci, "wydał za mąż". Podstawiony mężczyzna grał rolę oficjalnej głowy rodziny, natomiast Borgia był kochającym, ciągle obecnym w domu "wujkiem". Ten stan rzeczy trwał do momentu oficjalnego objęcia piotrowego tronu. Wtedy Lukrecja oraz jej rodzeństwo zostali oficjalnie uznani i poznali prawdę o ojcu-wujku. Wielki szok i zagubienie- to główne uczucia jakich doświadczyła wtedy młodziutka Lukrecja. Był to jednak dopiero początek niespodzianek...
Pionek
Znacie to uczucie,kiedy nic nie jest zależne od Was? Świat wokół Was to wielka plansza do gry, w której jesteście jedynie pionkiem w rękach gracza. Tak właśnie czuła się Lukrecja. Po tym gdy papież AleksanderVI oficjalnie ogłosił się jej ojcem, została marionetką w jego teatrze politycznych gierek. To on licytował jej rękę niczym przedmiot na aukcji. Dziewczyna nie miała prawa głosu w kwestii swojego życia. Nieważne było to,czego chciała. Liczyły się tylko profity jakie z jej zamążpójścia mógł uzyskać jej ojciec. Dlatego została za mąż wydana,a gdy już ułożyła sobie życie z mężem, został on zmuszony do podpisania unieważnienia małżeństwa pod groźbą śmierci. Tyle zdołała dla niego wywalczyć Lukrecja u ojca i brata, który jak kat mordował niewygodne osoby. Tak zginął drugi mąż Lukrecji, miłość jej życia.. Mimo usilnej walki z dominacją ojca, dziewczyna podążała wyznaczoną dla niej drogą. Jako kobieta w tamtych czasach nie miała wiele do powiedzenia..
Motyl
Lukrecję oskarżano o liczne romanse,szczególnie z artystami, którym patronowała jako mecenaska sztuki. W gruncie rzeczy ona najbardziej miłowała..sztukę. Jej wrażliwa dusza jak ćma leciała ku poezji, malarstwu i ich twórcom. Lukrecja Borgia nie była słodką idiotką,absolutnie. Miała ogromny głód wiedzy. Zmuszona do żucia według planu innych, szukała ukojenia w obcowaniu z piękną stroną życia.
Sprawiedliwa
Poza sztuką, ze względu na środowisko w jakim się wychowała, Lukrecja miała też ogromny talent polityczny i z wielkim oddaniem walczyła o sprawiedliwość i poszanowanie praw obywatelskich.Przez większość życia, w szczegolności podczas trwania trzeciego małżeństwa, udzielała się w sprawie obywateli. Sam papież, by celowo pokazać wyjątkowość swojej córki, pozostawił władzę kościelną w jej rękach. Sama też negocjowała z przyszłym teściem warunki swojego zamążpojścia tak, by były korzystne dla niej i dla niego a niekoniecznie dla jej ojca. Za sprawą szwagra wielokrotnie wstawiała się za niesłusznie oskarżonymi. Szczególnie mierziło ją unikanie kary przez wysoko postawione osoby i naginanie praw dla swojej korzyści przy pomocy pieniędzy. Dzięki swojej działalności Lukrecja była nazywana Złotą panią i opiekunką.
Samotna
Wychowana w kłamstwie, potraktowana jak element przetargowy Lukrecja przez całe życie usiłowała być szczęśliwa. Spelniała się obcując ze sztuką i jej twórcami. Nie nam oceniać bliskość ich stosunków. Mimo bogactw, jakie ją otaczały, Lukrecja była bowiem ogromnie uboga w miłość, której tak łaknęła. Kiedy już kogoś pokochała, los i okrutna rodzina odbierali jej to. Nie dane jej było żyć z ukochanym, musiała porzucić syna, straciła wiele dzieci. Mimo wszystko nie poddawała się i choć teraz bywa piętnowana mianem rozpustnej i przebiegłej kobiety, tak naprawdę Lukrecja była bardzo samotną kobietą w świecie sekretów,spisków i walk o władzę.
Opowieść o Lukrecji Borgii na podstawie książki Dario Fo "Córka papieża".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz