Szukaj w tym blogu..

23 listopada 2015

85. "Zrozumieć Amelię" Kimberly McCreight

85. "Zrozumieć Amelię" Kimberly McCreight

Wydawnictwo Czarna Owca
447 stron, oprawa miękka
2015



Zapracowana matka i nastoletnia córka w elitarnej szkole. To zwiastuje kłopoty prawda?
Kate to wiecznie zabiegana prawniczka, samotnie wychowująca nastoletnia Amelię. Mimo ciągłego braku czasu kobieta uważa, że jest dobrą matką. Stara się córkę wspierać, nie ma z nią problemów wychowawczych. Amelia jest uczennicą drugiej klasy prywatnej szkoły średniej. Uczy się bardzo dobrze, ma szansę na stypendium. W przeciwieństwie do rówieśniczek nie bryluje na imprezach, nie lata za chłopakami, nie ma konfliktów z prawem, nawet nie spóźnia się do szkoły. To wszystko się zmienia, kiedy dostaje zaproszenie do tajnej szkolnej organizacji.
Dziewczyny, zwane Srokami, zmuszają ją do łamania zasad i wielu ryzykownych zadań na drodze inicjacji.
Pewnego dnia, w trakcie ważnego zebrania, Kate odbiera telefon od dyrektora-Amelia została zawieszona za ściąganie i trzeba ja natychmiast odebrać ze szkoły. Splot niefortunnych wydarzeń sprawia, że kobieta spóźnia się. Gdy dociera na miejsce otrzymuje tragiczną informację. Amelia nie żyje, najprawdopodobniej skoczyła z dachu budynku.
W tym momencie książka "rozdwaja się". Cofamy się w czasie i poznajemy przyczyny tragicznych wydarzeń oczami matki i córki. Fragmenty maili, smsy, wpisy na Facebooku - drobne fragmenty układanki powoli układają się w całość. Matka odkrywa nieznane fakty z życia nastolatki jednocześnie odsłaniając swoja przeszłość.
Historia tak mnie wciągnęła, że nie mogłam się oderwać. Mimo, iż z reguły nie lubię w książkach retrospekcji, tutaj była genialnie przeprowadzona. Do tego bardzo nowoczesna forma, uświadamiająca nam, jak bardzo nasza prywatność jest wystawiona na widok publiczny. To dobra książka nie tylko dla rodziców, chociaż może też być swego rodzaju ostrzeżeniem dla nich. Przede wszystkim jest to świetnie napisana, stopniująca napięcie historia o poszukiwaniu prawdy.
Zdecydowanie polecam tę powieść, którą rekomendowała sama Jodi Picoult. Doskonały język, ciekawi bohaterowie, idealnie budowane napięcie i zaskoczenia na każdym kroku...


2 komentarze:

  1. No i dziękuję przekonałeś mnie ze warto przeczytać :) trochę się obawiałam tych retrospekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, bo z reguły mnie wybijają z rytmu ;) Ale tutaj były tak umiejętnie prowadzone, że doskonale uzupełniały wszystkie wątki

      Usuń