Szukaj w tym blogu..

24 listopada 2015

86. "Ostatni dzień roku" Katarzyna Misiołek

86. "Ostatni dzień roku" Katarzyna Misiołek

Wydawnictwo Muza
446 stron, oprawa miękka
2015



Widzicie tą klimatyczna okładkę? Robi się od niej tak ciepło i słodko prawda? Nic bardziej mylnego! Ta książka to bardzo słono-gorzka historia...
W Sylwestra Monika wychodzi z domu i nie wraca. Nikt nie wie co się z nią stało- mąż, rodzice, przyjaciele i młodsza siostra... Rodzą się różne scenariusze- ucieczka, porwanie, wypadek. Co sprawiło, że szczęśliwa mężatka zaginęła? Czy ktoś jest w to zamieszany? Jak ją odnaleźć?

Książka nie skupia się na zaginionej dziewczynie ale na przeżyciach tych, którzy pozostali. Szczególnie opowiada o młodszej siostrze Moniki - Magdzie. O tym, jak bardzo zmienia się jej życie. Zniknięcie siostry doprowadza Magdę do emocjonalnej rozsypki a momentami wręcz obłąkania. Na przemian nie potrafi jeść by za chwilę objadać się obsesyjnie. Oddala się od przyjaciół, porzuca studia, wikła się w przygodne znajomości. 
Historia opisana przez Kasię Misiołek jest przerażająco prawdopodobna. Ile dziennie plakatów zaginionych osób wyświetla Wam się na FB? Ile udostępniacie dalej? Myślicie - to i tak nie ma sensu...? Magda szukając siostry rozwiesza plakaty, ogłasza się na rożnych portalach. Odpowiedzią na jej apele są często głupie żarty i wulgaryzmy. Nikt nie potrafi pomóc, policja jest bezradna, matka dziewczyn szuka odpowiedzi u jasnowidzów. Mijają dni, tygodnie, miesiące...
Czytając książkę cierpiałam. Czułam się przerażona, obolała i emocjonalnie podeptana. Ta powieść daje niezapomniane wrażenia, zmusza do myślenia i sprawia, że zaczynamy się zastanawiać co byśmy zrobili w takiej sytuacji. Czy mamy wpływ na pewne wydarzenia? Czy odpowiadamy za postępowanie innych? Co by było, gdyby...?
Mnóstwo pytań, trudne odpowiedzi, genialna książka. Nie jest to zdecydowanie lekka lektura, ale z pewnością wciągająca. Jest to typ literatury odmieniającej czytelnika, przebudowującej jego poukładane życie i przewracającej dusze na lewą stronę. Pod każda rekomendacją tej książki podpisze się obiema rękami!

Za egzemplarz do recenzji z dołączoną pyszną herbatką dziękuję Wydawnictwu Muza.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz