Szukaj w tym blogu..

4 stycznia 2016

Drugie spotkanie Klubu Przeczytanek

Drugie spotkanie Klubu Przeczytanek




Dzisiaj razem z Magdą i Martą wzięłyśmy na tapetę kilka bardzo różnych książkowych pozycji. Łączyło je głównie nie pasujące nam zakończenie ;)

Na pierwszy ogień poszło "Zaginięcie" Mroza, będące kontynuacją "Kasacji". Oberwało się Remigiuszowi nieco ;) Po pierwsze, za zabawę uczuciami czytelnika, który psioczy czytając.. Po drugie na zakończenie, które dla nas miało kilka nieścisłości... W końcu Awit na dobrą sprawę mógł od razu wskazać winną żonę i odzyskać dziecko. Nie wiadomo czym się kierował płacąc Ukraińcowi, który był faktycznym ojcem dziewczynki i kochał jego matkę. Czy gdyby Awit nie zapłacił, coś by się stało małej Nikoli? Wątpię.. No i czemu liczył, że po odsiedzeniu 3 lat w więzieniu żona odda mu dziecko, którego nie był biologicznym ojcem? Zdecydowanie ta strona historii należy do słabszych ;)

Razem z pozostałymi Klubowiczkami próbowałyśmy również rozpracować "Po prostu bądź" Magdy Witkiewicz. Ponieważ co trzy głowy to nie jedna, razem wywnioskowałyśmy, że główna bohaterka była mimo wszystko nieco zbyt histeryczna i emocjonalna.. Nie wiem, jak ja bym postąpiła, gdybym straciła dopiero co poznaną miłość swojego życia. Jednak mając pod sercem dziecko, na pewno myślałabym przede wszystkim o nim. Czy wtulanie się w pachnący sweter może być priorytetem przed maleństwem i samą sobą? Ciężko w to uwierzyć..Bohaterka powieści przezywa wszystko nazbyt intensywnie, nie potrafi się momentami tak po ludzku ogarnąć.. No i pokażcie nam tak idealnego mężczyznę, który przygarnia kobietę będącą w ciąży z innym, utrzymuje ją, spłaca jej długi i nie oczekuje niczego w zamian? Jak znajdziecie, podeślijcie na mój adres ;) Jaki facet, tak prozaicznie, wytrzyma tyle czasu bez seksu??
No i tak na logikę - po co od razu małżeństwo? Hmmm...

Ogólnie rozmawiałyśmy na spotkaniu o wielu książkach, które czytałyśmy. Doszłyśmy do jednego wniosku - najlepsze są te, po których zaskoczeniu mówimy wielkie WOW! Tez macie takie wrażenie? Dla mnie to są pozycje, o których wciąż myślę i do nich wracam. Zakończenie jest jak wisienka na torcie. A jeśli jest mdłe, zdecydowanie psuje smak całej historii...

3 komentarze:

  1. No nie...muszę zabrać głos w sprawie "Po prostu bądź". Nie bardzo rozumie, dlaczego wszyscy psioczą na główną bohaterkę, która straciła miłość swojego życia. Mężczyznę, z którym miała spędzić całe życie. Dla niektórych mąż to tylko...mąż. Dla innych to najlepszy przyjaciel, kochanek i osoba, z którą można się śmiać i cieszyć każdego dnia. Kiedy jej zabraknie...wali się świat. Dla mnie to osoba Łukasza była kontrowersyjna. Miałam wrażenie, że czyha na Polę i gdzieś w głębi serca cieszył się ze śmierci swojego rzekomo najlepszego przyjaciela. Nie potrafił zrozumieć rozpaczy kobiety, która została się nienarodzonym dzieckiem i nie może tego przeboleć. Dla mnie to on był minusem książki, a nie dziewczyna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem przed przeczytaniem zarówno mroza jak i po prostu bądź więc nie wypowiem się narazie ☺

    OdpowiedzUsuń