Szukaj w tym blogu..

5 kwietnia 2016

112 (12). "Komornik" Michał Gołkowski

Okładka książki Komornik
112 (12). "Komornik" Michał Gołkowski

Wydawnictwo Fabryka Słów
486 stron, oprawa miękka
2016


Apokalipsa, która nie całkiem się udała... Zamiast deszczu ognia, spadło trochę siarki, wysłannicy zagłady nie potrafią dobić reszty grzeszników...Świat oszalał.

Świat po końcu świata - miejsce, w którym Aniołowie zeszli na ziemię by oczyścić ją z grzeszników. Jednak ci, nie zamierzają się bezwolnie poddać woli "góry" i oszukują wysłanników na przeróżne sposoby. Poza tym ludzkość rozmnożyła się o wiele bardziej, niż było to w planach Wszechmogącego te parę tysięcy lat temu...

Tak powstała instytucja Komornika - śmiertelnika obdarzonego specjalnymi mocami, ,którego zadaniem jest odnalezienie grzesznika, na którego ma "kontrakt" i uśmiercenie go, ku chwale Pana. Jednym z nich jest Ezekiel Siódmy, zwany Zekiem. W powieści podążamy wraz z nim śladami tropionych, przeznaczonych do odesłania do wieczności, ludzi. Zek ściąga swoje długi sumiennie, taką ma pracę. Jednak w pewnym momencie i na niego przychodzi zwątpienie...

Powieść Michała Gołkowskiego to połączenie postapokaliptycznej wizji świata zniszczonego przeróżnymi kataklizmami z mocno obrazoburczym motywem religii chrześcijańskiej - jej wysłanników i ślepej, obsesyjnej wiary. Poza genialną historią głównego bohatera oraz stworzonej z ogromnym rozmachem i dbałością o szczegóły sferą biblijno-architektoniczną podobała mi się psychologiczna warstwa "Komornika". Lektura zmusiła mnie do myślenia, jak postąpiłabym w niektórych sytuacjach, jak zachowuje się społeczeństwo zmuszone do życia według absurdalnych, surowych zasad.

"Komornika" można czytać na różne sposoby. Jako typową powieść fantastyczną, w której śmiertelnicy ścierają się z nadprzyrodzonymi istotami. Jako przygody jednego bohatera, taką swoistą powieść drogi i wewnętrznej przemiany. Oraz jako manifest światopoglądowy-mocno kontrowersyjny i przewracający dotychczasowe wartości do góry nogami.

Zdecydowanie mogę tę książkę polecić. Wciągnęła mnie niesamowicie, sprawiła, że nie mogłam zasnąć, póki nie skończę ostatniego rozdziału. Autor z dużą dawką ironii potraktował temat, przerażającej wielu ludzi, Apokalipsy.

1 komentarz:

  1. Niestety książki fantasy to nie mój gatunek, więc po książkę nie sięgnę.

    Pozdrawiam,
    Czytaninka

    OdpowiedzUsuń