Szukaj w tym blogu..

29 lipca 2016

141(41)."Czarci Krąg" Iwona Banach

141(41)."Czarci Krąg" Iwona Banach
Wydawnictwo Szara Godzina
320 stron, oprawa miękka
2016



"Ziemię cmentarną miały, wodę, może nie trupią, ale też, teraz trzeba było kawałka wampira. Jedynym, jakiego znały, była Dziuńka, a więc potrzebowały kawałka Dziuńki, a właściwie nie kawałka, tylko ogona."
Na "Czarci krąg" Miałam chrapkę od dawna. Czytałam zapowiedzi, waliła mnie po oczach oryginalna okładką a kiedy przyszła do mojej księgarni i przeczytałam jej fragment wiedziałam, że muszę ją zdobyć. Udało się to na Sopockim spotkaniu blogerów Nad morze z książką! Bo #tuczytamy. Nawet nie wiecie, jak jestem szczęśliwa, że trafiła w moje ręce! Ta książka to majstersztyk intrygi i satyry.


Akcja powieści toczy się w Zagubinie – małym, z lekka zapyziałym miasteczku. Nie dzieje się tutaj absolutnie nic ciekawego i godnego uwagi. To się jednak zmienia, gdy zostają odnalezione zwłoki bez głowy. Spirala plotek niesie informację o pochówku wampirycznym a krwiopijcy stają się dla mieszkańców miasteczka największą atrakcją i żyłą złota.

W sam środek tej zwariowanej afery trafia Hanka – detektyw z biura matrymonialnego, która ma sprawdzić mężczyznę z miasteczka obok, zainteresowanego matką szefowej. Zamieszkuje w pensjonacie tejże matki, która okazuje się być strasznym skąpiradłem i do wszystkich potraw (jak większość mieszkańców) dodaje czosnek. Poza kontrolą podejrzanego o oszustwa finansowe wielbiciela, kobieta musi też dowiedzieć się, kto wysadził gipsową krowę oraz pomóc w rozwikłaniu zagadki morderstw i bomb, w które wplatały się jej szalone babcie.

"– Musiała? – Policjant się zamyślił. – Przez okno? Przecież mogła uciec przez drzwi, nie? To wyskakiwanie przez okno jakoś mi nie pasuje. Ile ta kobieta ma lat?
– Młoda jest. Gdzieś tak koło sześćdziesiątki – odparła babcia Zosia."
Mnóstwo przezabawnych sytuacji, groteskowy humor i ostro ironicznie opisane małomiasteczkowe (i nie tylko) społeczeństwo. Pijacy, plotkarze, pantoflarze, paskudne teściowe – niczego nie zabrakło. A do tego profesor od kosmitów, zezowaty pies i kocie wampiry. Ta powieść to istny majstersztyk łączący intrygujący kryminał z komedią obyczajową. Muszę przyznać, że czułam się zaskakiwana na każdym kroku a zagadki prawie do samego końca były dla mnie zagadkami!

Znacie powieści Alka Rogozińskiego? Jak nie, to musicie poznać, a jeśli tak to uwierzcie, że Książę Komedii Kryminalnej powinien się bać, bo oto nadeszła Księżniczka!
 

3 komentarze:

  1. Dobrze, że udało Ci się przeczytać tę powieść. Nie słyszałam o niej wcześniej, ale myślę, że by mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na prawdę świetna. Komedia kryminalna w pełnej krasie ;)

      Usuń
  2. O książkach tej autorki czytałam wiele dobrego, myślę, że w naszym zagonionym i zestresowany świecie potrzeba nam takich lekkich z nutą ironii i humoru książek.

    OdpowiedzUsuń