Szukaj w tym blogu..

11 lipca 2016

Sopockie spotkanie blogerów 09.07.2016

Sopockie spotkanie blogerów 09.07.2016

Kiedy zobaczyłam informację, że w dzień moich urodzin będzie organizowane spotkanie blogerów książkowych w Sopocie, wiedziałam, że muszę tam być! Moje zgłoszenie zostało przyjęte a ja spędziłam w ten sposób najlepsze urodziny ;) Ponieważ jestem gapą, nie zrobiłam wielu zdjęć...Ale, oto bohater dnia:

Makaron z restauracji Mesa
Może nie widać, ale porcja była tak ogromna, że mogłam nią obdzielić 10 osób! Smacznie, tanio i obficie – już wiem gdzie będę się stołować w czasie wizyty w Sopocie. Na dodatek krok od plaży i świetny wystrój, polecam to miejsce z czystym sumieniem!

Ponieważ, jak już pisałam, spotkanie wypadło w moje urodziny, zostałam nagrodzona taką cudną babeczką:

Ja i jeszcze jedna jubilatka usłyszałyśmy Sto lat zaśpiewane przez 40 blogerów i autorów – niezapomniane przeżycie! No a skoro urodziny to prezenty! Oto książki i gadżety znalezione w torbie od sponsorów:



Najbardziej jestem zachwycona z "Czarciego kręgu" Iwony Banach, na który czaję się od dłuższego czasu! No i wreszcie sięgnę po Jo Nesbo, bo do tej pory nie miałam okazji ;)

Oprócz prezentów była też wymiana książek. Ogromny stół wypełnił się tytułami, które szukały nowych właścicieli:

Gdy nadeszła moja kolej, wybrałam głównie książki polskich autorów. Jakoś coraz bardziej ich doceniam i uważam, że warto sięgać po rodzimą literaturę i ją promować. Oto mój pakiecik z wymiany:

Poza prezentami wyniosłam ze spotkania wiele ciekawych, nowych znajomości. Odkryłam, że w mojej dzielnicy jest jeszcze jedna blogerka! Usłyszałam kilka ciekawych opinii o książkach, wymieniłam się wrażeniami z lektur. A także wzięłam udział w super konkursach z cytatami i kryminałami. Mimo, że nie wygrałam, świetnie się bawiłam! Już wiem, że za rok też się zgłoszę na spotkanie Nad morze z książką!

Sponsorami spotkania w Restauracji Mesa w Sopocie byli:








6 komentarzy:

  1. Twój makaron robił wrażenie:) Cieszę się, że mogłyśmy się poznać, porozmawiać. Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja żeby się spotkać :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się cieszę i nie mogę doczekać kolejnego spotkania :)

      Usuń
  2. Ach, jak mi szkoda, że mnie nie było. Dzięki za relację, dzięki Tobie przez chwilę mogłam się poczuć jak uczestnik. Za rok w formie materialnej ;) Tym razem na łamach Twojego bloga <3 Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ta porcja makaronu była gigantyczna!:) a Ty taka chudziutka:) spotkanie świetne, było bardzo milo Cię poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ta porcja makaronu była gigantyczna!:) a Ty taka chudziutka:) spotkanie świetne, było bardzo milo Cię poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję,że spotkamy się wcześniej niż za rok, ponieważ często zaglądam do Matrasa. Cieszę się, że Cię poznałam i miałam okazję miło spędzić czas :)

    OdpowiedzUsuń