Szukaj w tym blogu..

2 sierpnia 2016

142 (42)."Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes



142 (42)."Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes
Wydawnictwo Świat Książki
382 strony, oprawa miękka
2016

Najpierw obejrzałam film. Wolę taka kolejność, bo w drugą stronę nigdy mi się film nie podoba. Jestem pod wrażeniem, bo ekranizacja niezwykle udana. Sceny i dialogi żywcem wyjęte z książki, obcięte najmniej istotne wątki – była to prawdziwa ekranizacja, nie film na motywach książki! Oczywiście, ryczałam w kinie. No i przy lekturze również nie mogło zabraknąć łez...

"I za nic nie mogę pojąć, jak możesz być zadowolona z takiego małego życia. Życia, które nie sięga dalej niż pięć mil od twojego domu, w którym nie ma nikogo, kto kiedykolwiek cię zaskoczy albo sprowokuje, albo pokaże ci coś, od czego zakręci ci się w głowie i nie będziesz mogła zasnąć w nocy."
Louisa Clark to zwyczajna dziewczyna. Nie ma wielkich ambicji, wystarcza jej to, co ma – praca w kawiarni, pokój u rodziców, od lat ten sam kochający chłopak. Jednak życie zaskakuje. Z dnia na dzień dziewczyna traci pracę, która była potrzebna budżetowi domowemu. Poszukiwania nowego zajęcia nie są łatwe – brak doświadczenia, specyficzne stroje i bezpośredniość Lou sprawiają, że oferty szybko się kończą. Wtedy trafia się niezwykła okazja – opieka nad niepełnosprawnym mężczyzną. Świetna pensja, lekka praca, brak wymagań – zajęcie idealne. Spotkanie z Willem Traynorem wywraca życie dziewczyny do góry nogami...


"Nie krytykuj czegoś, zanim nie spróbujesz."
Nie będzie chyba zaskoczeniem, gdy napiszę, że zakochałam się w powieści Jojo Moyes. To, jak niezwykle potraktowała temat śmierci i miłości, jest dla mnie niesamowite. "Zanim się pojawiłeś" nie jest słodką love story. To historia o trudnych wyborach i walce. O szukaniu swojej tożsamości i podążaniu za szczęściem. Lou i Will mają dla siebie pół roku. Przez ten czas dziewczyna uczy się rzeczy, które do tej pory uważała za zbyt mądre dla niej. Wiecznie pozostająca w cieniu inteligentniejszej młodszej siostry, traktowana przez bliskich z ironią i pobłażliwością Louisa odkrywa drzemiącą w sobie siłę.

To niezwykłe, że dopiero kontakt ze sparaliżowanym, dążącym do śmierci Willem sprawia, że Lou odkrywa, czym naprawdę jest życie. Walcząc o niego, wychodzi z cienia. On również się zmienia. Roztrzepana, kolorowa dziewczyna sprawia, że do tej pory gorzka i pełna bólu egzystencja zyskuje nowy wymiar. Will staje się nauczycielem, który otwiera przed Clark całkiem nowe drogi i osobą bliższą, niż ktokolwiek inny. To jemu dziewczyna powierza swój najbardziej bolesny sekret. Cierpienie ich zbliża, ale przede wszystkim łączy ich zrozumienie.

"Chcę... jeszcze pobyć facetem, który był na koncercie z dziewczyną w czerwonej sukience."
Przebywając z kimś wciąż tak blisko, poznajemy jego najskrytsze myśli. Nic dziwnego, że Willa i Lou wzajemne poznawanie zbliżyło do tego stopnia, że się pokochali. Jednak co, kiedy sama miłość to za mało, jak powiedział Will?

Proszę, napiszcie mi, co Wy sądzicie o tej powieści? Zachwyciła Was tak, jak mnie? Czy była dla Was przewidywalna i nudna? Oglądaliście film?

1 komentarz:

  1. Wczoraj skończyłam czytać i .... zabrakło mi słów. Piękna książka, mimo tematu który podejmuje przepełniona humorem. Nie bez przyczyny jest to światowy hit. Z chęcią obejrzę film i przeczytam kontynuację

    OdpowiedzUsuń