Szukaj w tym blogu..

29 września 2016

165 (65). "Noc Perseidów" Edyta Świętek



165 (65). "Noc Perseidów" Edyta Świętek
Wydawnictwo Replika
320 stron, oprawa miękka
2016
"A może w moim oku utkwił odłamek ze zwierciadła Królowej Śniegu? Od jakiegoś czasu wszystko wydaje mi się ponure i brzydkie. [...] Co się ze mną dzieje?"
 Spadające gwiazdy spełniają życzenia! Kto z Was nie spoglądał kiedyś w niebo i nie wypowiadał swoich skrytych marzeń na widok błyszczących punkcików? Jednak czasami warto pomyśleć, czego się sobie życzy, bo los potrafi spłatać okrutnego figla i potraktować życzenie według własnego uznania. Na własnej skórze doświadczają tego bohaterowie powieści Edyty Świętek "Noc perseidów". Prośby wypowiedziane w dzieciństwie podczas nocy spadających gwiazd pewnego dnia zaczynają się spełniać...
Bracia Sawczukowie są niczym dzień i noc. Tomek skupia się na karierze, jest ambitny i uwielbia luksus. Natomiast jego starszy brat Wojtek to niebieski ptak, który zarabia na życie jako kierowca ciężarówki i nigdzie nie zagrzewa długo miejsca. Młodszy z braci po wielu latach związku z dziewczyną z dzieciństwa postanawia go sformalizować. Emilka jest nieśmiałą, spokojną dziewczyną, która marzy o uwiciu ciepłego gniazdka z ukochanym. Jednak kiedy na ich drodze staje przebojowa Adrianna, wszystko się zmienia.

Młody Sawczuk staje przed trudnym wyborem – bezpieczeństwo i stabilizacja czy odważny krok w nowe życie. Jego decyzja zmienia losy wielu ludzi. A wybrana przez niego ścieżka wiedzie go do całkiem nieoczekiwanego celu. 

"Noc Perseidów" to pierwsza książka Edyty Świętek, po którą sięgnęłam. Spodziewałam się nieco lżejszej i delikatniejszej lektury, a dostałam bardzo wstrząsającą i zapadającą w pamięć historię. Autorka porusza wiele trudnych tematów takich jak zdrada, chciwość, ludzka zawiść i złośliwość. Pokazuje osoby, które żyją w dwóch różnych światach a jednocześnie popełniają te same grzechy. Jest to zdecydowanie powieść bez lukru, za to z dużą dawką smutku. 

"Czasami pragnęła, aby ktoś utarł jej nosa i upokorzył ją za wszystkie obelgi i brak szacunku do innych. Aby nauczył ją pokory i pokazał, gdzie jest jej miejsce. Aby w końcu została strącona z piedestału, na który sama się wyniosła."
Zadziwiające są tu kreacje bohaterów. Edyta Świętek nikogo nie wybieliła, każdy ma wady. A jednocześnie nawet najgorszy z łotrów ma uczucia i marzenia. Ich poplątane losy są wynikiem nie tylko własnych błędów, ale także efektem wielu niesprzyjających okoliczności. Czytając zastanawiałam się, jak ja bym postąpiła, co zrobiła. To ciężkie pytanie. Muszę przyznać, że nie polubiłam żadnego z bohaterów "Nocy Perseidów", w każdym znalazłam coś, co mi przeszkadzało. Ale nie jest to absolutnie wadą książki. Po prostu każda postać ma swój charakter, bardzo realistyczny. ja "na żywo" nie potrafiłabym się zaprzyjaźnić z takimi osobami.

Język powieści bywał momentami brutalny i dosłowny, brakowało tu czasem pewnych przemilczeń lub ugładzeń. Mam wrażenie, że ta książka miała zszokować i poruszyć. U mnie taki efekt z pewnością wywołała. Sięgnę z chęcią po inne powieści tej autorki, z ciekawości, czy są utrzymane w podobnej, czy całkiem odmiennej stylistyce.

1 komentarz: