Szukaj w tym blogu..

30 września 2016

166 (66). "Weranda na Czarcim Cyplu" Liliana Fabisińska

166 (66). "Weranda na Czarcim Cyplu" Liliana Fabisińska
Wydawnictwo Filia
468 stron, oprawa miękka
2016
seria: Jak pies z kotem, tom 2

"Jestem oazą spokoju. Pierdolonym kurwa, zajebiście, wyciszonym kwiatem lotosu, na zajebiście spokojnej tafli jebanego jeziora!"
Pewnie Was ten cytat dziwi, prawda? No cóż, mi zawsze będzie się kojarzył z tą książką, bo jest w niej dzięki mnie :) Liliana Fabisińska podejrzała ten mem na mojej tablicy i wrzuciła go w powieść, co mnie niezmiernie ucieszyło. W "Werandzie na Czarcim Cyplu" znajdziecie mnóstwo gagów językowych i tekstów, które na długo poprawiają humor, wywołując na twarzy niekontrolowanego banana ;)
Po wciągającym "Sanatorium pod Zegarem" niecierpliwie czekałam na kontynuację przygód Niny i Natalii. Opłacało się, ponieważ "Weranda" to równie pasjonująca lektura. To powieść, która łączy w sobie elementy wytrawnego kryminału, dojrzałego romansu i bardzo wnikliwej analizy społeczno-socjologicznej. I to wszystko napisane z idealnym balansem, cudownym językiem. Za to kocham Lilkę Fabisińską!

Tym razem Nina trafia do rodzinnej miejscowości Natalii – Helu – gdzie usiłuje pracować i uciec przed prześladującą ją suknią ślubną. Starsza z bohaterek musi się natomiast zmierzyć z dwoma wyzwaniami. Pierwsze z nich to sensacja, która doprowadziła ją niejako do wykluczenia ze społeczności spokojnego miasteczka. Bowiem z Natalią zamieszkał, poznany w Ciechocinku, żeglarz. Ten związek budzi u sąsiadów kobiety ogromny niesmak, głównie ze względu na wiek bohaterki. Autorka w słodko-gorzki sposób opisała hipokryzję i zazdrość, która bywa częstym elementem małych społeczności.

Zawiść o bogate życie seksualne to nie jedyny problem Natalii. Staje ona bowiem wobec ogromnej tragedii – śmierci dość bliskiej osoby. Na dodatek to właśnie starsza pani zostaje główną podejrzaną, a kluczową rolę ponownie odgrywają rośliny i dzieła sztuki. Kryminalna intryga prowadzi do zaskakujących wyników, w międzyczasie prowadząc bohaterów w bardzo nietypowych kierunkach. Niemałą rolę odgrywają tutaj siostry Niny, oraz jej zaginiony narzeczony...

Jak przystało na serię "Jak pies z kotem" przez książkę przewijają się też rozmaite zwierzaki. Są bezdomne kociaki oraz koszmarny szczeniak, który posiada wyprawkę niczym niejeden niemowlak. Jest też kolorowy dom z werandą i stado wielbicieli. Czego chcieć więcej? "Weranda na Czarcim Cyplu" to pełna smaku powieść, do której wystarczy kubek herbaty i wygodna kanapa. Zatopienie się w lekturze gwarantowane!


2 komentarze:

  1. Muszę się w końcu z autorką zapoznać. Tyle już widziałam pozytywnych opinii, że najwyższa pora spotkać się na dłużej!

    OdpowiedzUsuń
  2. już u mnie na półeczce od piątku ;) czeka w kolejce na przeczytanie!

    OdpowiedzUsuń