Szukaj w tym blogu..

11 listopada 2016

Wywiad z Przeczytankami, part 2 ;)

Wywiad z Przeczytankami, part 2 ;)


Ponieważ pierwsza część ( tutaj )Wam się spodobała, poprosiłam o zadawanie kolejnych pytań.
Ogromnie za nie dziękuję i mam nadzieję, że uzyskacie satysfakcjonujące odpowiedzi ;)

Paola Nowak

Czy przeczytałaś kiedyś książkę, po której byłaś smutna i zdołowana? Jeśli tak to jaka to była książka?

"Chłopiec w pasiastej piżamie" – tematyka wojny i holocaustu przedstawiona oczami zupełnie nieświadomego okrucieństwa chłopca jednocześnie przeraża i zaskakuje. To naprawdę piękna, choć smutna historia, której zakończenie doprowadziło mnie do wielkich łez...

Monika Stanislawska

Czy przeczytałaś kiedyś książkę, która wywoływała w Tobie skrajne emocje:radość,śmiech euforię ale również złość,strach i łzy?

Ależ to trudne pytanie... Ja zawsze reaguję emocjonalnie na czytane lektury, mam taką wyobraźnię, że wmawianie sobie, że to tylko książka nic nie daje... Ale tak zróżnicowane emocje ciężko wywołać, zazwyczaj trafiam na bardzo zabawną lub bardzo smutną historię.
Jednak mogłabym wskazać trzy książki, które spowodowały we mnie skłębienie rozmaitych uczuć. Pierwsza to "Rosół z kury domowej" Nataszy Sochy, przy której śmiałam się do rozpuku by za chwilę patrzeć ze smutkiem i lękiem na przeczytane słowa...Druga to "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes. O dziwo, najpierw obejrzałam film, dopiero potem sięgnęłam po książkę. Oba warianty mnie wzruszyły, kto czytał, wie dlaczego. Ale postać głównej bohaterki, jej pasiaste rajstopy i angielski humor również dodały barw tej historii i wywoływały pozytywne emocje równie silne, jak te smutne wątki. Trzecią książką, która wywołała u mnie zarówno strach, smutek, jak i radość i nadzieję jest "Dziewczyna, która przepadła" Katarzyny Misiołek. To zdecydowanie mocna książka, która na długo zapada w pamięć!

Czy jest jakiś gatunek książki po który nigdy byś nie sięgnęła?

Ogólnie jestem czytelniczym wszystkożercą, potrafię sięgać po najróżniejsze typy literatury. Jednak nie przepadam za "ostrym" horrorem, w którym makabra przeważa nad jakąkolwiek inną formą. Od czasu ciąży ten klimat mi nie leży...

Jeżeli miałabyś szansę spotkać się z zagranicznym autorem i przeprowadzić z nim wywiad to kogo byś najchętniej wybrała i dlaczego właśnie to była by ta osoba?

Musiałabym się nieco cofnąć w czasie, bo najwięcej pytań chciałabym zadać Tolkienowi – mojemu ukochanemu autorowi. Jednak ponieważ to niemożliwe to ze współczesnych pisarzy chciałabym przeprowadzić wywiad z Jodi Picoult. Wypytałabym ją o to, skąd bierze pomysły i czy trudno jest pisać o tak kontrowersyjnych sprawach.

Jakie były ulubione książki Twojego dzieciństwa i czy lubisz do nich czasem wracać?

"Mały Książę", "Hobbit", "Alicja z krainy czarów" – oczywiście, że lubię wracać, wspominać i odkrywać na nowo. Ostatnio syn zaczytywał się w jednej z najpiękniejszych lektur mojego dzieciństwa i płakał tak, jak ja. Ta książka to "O psie, który jeździł koleją".

Czy do czytania potrzebujesz spokoju i ciszy czy możesz czytać w każdych warunkach i nic Ci nie jest w stanie przeszkodzić?

Kiedy czytam, to po prostu się wyłączam. Ponieważ w domu zazwyczaj zajmuję się innymi rzeczami, czytam głównie w drodze do pracy, w autobusie. Nic mnie absolutnie wtedy nie rusza, mogłoby się palić i walić, a ja i tak czytam! A w domu najbardziej mnie irytuje gdy ktoś do mnie mówi, kiedy czytam...

Wiktoria Dziedzic

Jak po targach?

Jeszcze nimi trochę żyję... Uwielbiam ten czas, pełen emocji i książek, a przede wszystkim spotkań z ludźmi sfiksowanymi na punkcie książek tak, jak ja. Osobiste rozmowy z autorami, których książki czytam to dodatkowa motywacja. Przydały się też szkolenia i prelekcje, w których brałam udział. Nawiązałam kilka nowych znajomości – blogerskich, wydawniczych i pisarskich. Spotkałam mnóstwo osób zakochanych w książkach. Widok ogromnych kolejek ogromnie mnie podbudował i sprawił, że widzę sens w promowaniu literatury. Naprawdę coraz więcej ludzi czyta! Ja już mam za sobą kilka kupionych na Targach książek, a jeszcze kilka czeka cierpliwie na swoją kolej.

Natalia Kapela

Czy zdarzyło się tak że przerwałaś jakąś książkę w trakcie i nie skończyłaś bo nie spodobała Ci się?

Niestety tak, chociaż nie lubię takich sytuacji, bo czuję, że nie dałam szansy książce. Ze względów, o których pisałam wcześniej, porzuciłam lekturę "Sukkuba" – był to zbyt makabryczny horror jak dla mnie. Przerwałam też "American Psycho", absolutnie to nie mój klimat...

Mam nadzieję, że wyczerpująco odpowiedziałam na Wasze pytania i poznaliście mnie trochę lepiej. Jeśli chcecie kolejną turę, zadawajcie pytania w komentarzach pod tym postem ;)

1 komentarz:

  1. Świetne wypowiedzi i inspirujące postacie, miło wiedzieć, ze nie tylko ja jestem z typu ludzi wszystko czytających :)

    OdpowiedzUsuń