Szukaj w tym blogu..

19 grudnia 2016

RECENZJE CZYTELNIKÓW #7 "Hopeless" Coleen Hoover – H.Smarzewska

Autorką poniższej recenzji jest Hanna Smarzewska – młoda,a le bardzo zaczytana kobieta. Nic mi o sobie nie napisała, ale po jej aktywności na moim blogu wiem, że to pogodna i  szczera osoba, która po prostu kocha czytać. W poniższej recenzji możecie się przekonać, jaką literaturę ceni, oraz zobaczyć, jak piękne recenzje pisze. Oj konkurencja mi rośnie ;)


Tytuł: Hopeless
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Moondrive (Otwarte)
Ilość stron: 377
Oprawa: Miękka

Niekiedy odkrycie prawdy bywa bardziej bolesne, niż życie w kłamstwie… Historia o tym jak prawda potrafi zrujnować komuś życie...

Historia siedemnastoletniej Sky i Deana Holdera. Dziewczyna od zawsze egzystowała w odizolowaniu od jakiejkolwiek elektroniki, począwszy od telewizora, a na telefonie komórkowym kończąc. Mieszka z nadopiekuńczą adopcyjną matką. Kiedy udaje się jej przekonać swoją matkę, do tego aby puściła ją do publicznej szkoły Sky wpada w ekscytację. Mimo że wybiera się do niej sama, bowiem jej najlepsza przyjaciółka – Six, wyjeżdża na wymianę do Europy, to najważniejsze jest i tak to, że w końcu wyrwie się z domu…
Kiedy poznaje Deana Holdera (w supermarkecie) chłopak, powoduje u Sky strach, ale i jednocześnie fascynację. Dean nie pozostawił po sobie zbyt dobrego wrażenia, aczkolwiek w efekcie wywrócił życie Sky do góry nogami…
Holder powoduje, że powracają wspomnienia Sky, o których ona wolałaby zapomnieć. Kiedy poznają się bliżej Sky odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała,  a także, że zna ją lepiej niż ona samą siebie…
Prawda całkowicie zmieni życie Sky. 
Niesamowita książka… Całkiem przypadkiem trafiła w moje ręce. Pewnego razu zobaczyłam na facebooku cytat, który mnie urzekł:

„Wsiada do samochodu i odjeżdża. A to oznacza, że mam wolną chatę. Większość nastolatków właśnie w tej chwili wyjmowałaby komórki i zaczynała zapraszać znajomych na najbardziej czadową imprezę roku. Nie ja. Ja po prostu wchodzę do domu, a w mojej głowie rodzi się szatański plan: postanawiam upiec ciasteczka. Taka to już ze mnie zbuntowana nastolatka."

Od razu poczułam, że koniecznie muszę przeczytać tą książkę! Nie potrzebowałam dużo czasu, od razu pobiegłam do biblioteki i już była moja. Teraz mam już swój egzemplarz i nie żałuję…
Bardzo, ale to bardzo podoba mi się sposób pisania Hoover. Jej styl pisania jest tak przyjemny dla czytelnika, że kolejne strony się połyka.
W pewnym momencie Hoover trochę mnie zmyliła, ale jednoczesne dała też wskazówki, które łatwo naprowadzają na to, o co tak naprawdę chodzi. Kiedy już dowiedziałam się O CO CHODZI, było wielkie BUM!! Ogromne zaskoczenie. „Ale, jak to możliwe???”
Hopeless wzbudziło we mnie potężne emocje. Często podczas czytania uśmiechałam się, a także otarłam nie jedną łzę.
Do tej pory nie zdarzyło mi się czytać takiej historii, która poruszałaby tego rodzaju temat, lecz aby przekonać się, o czym tak naprawdę mówię powinniście KONIECZNIE PRZECZYTAĆ HOPELESS.

Reasumując, jest to nieprawdopodobnie emocjonująca książka, która zaskoczyła mnie i zachwyciła jednocześnie do tego stopnia, że wciąż jestem pod imponującym wrażeniem. Polecić ją Wam z całego mojego serca to zdecydowanie za mało, dlatego napiszę tak po prostu, że HOPELESS TO STUPROCENTOWY MUST READ!
H. Starzewska



P.S. Ja jestem chyba za stara na "Hopeless", bo niestety nie wpadła w mój gust. Bardziej podobały mi się "Przypadki Callie i Kaydena" ;)
Dorota-Przeczytanki

1 komentarz: