Szukaj w tym blogu..

14 stycznia 2017

189 (3). "Sto milionów dolarów" Lee Child

189 (3). "Sto milionów dolarów" Lee Child
Wydawnictwo Albatros
416 stron, oprawa miękka
2017


"– To było otwarcie negocjacji. Propozycja wstępna [...]. Krótko i na temat.
– To znaczy?
– Amerykanin chce sto milionów dolarów. "
"Sto milionów dolarów" to dwudziesta pierwsza część przygód Jacka Reachera. Tym razem autor cofnął się aż do 1996 roku, prawie na początek kariery Jacka. Ten bohater to ucieleśnienie wyobrażeń o super agencie – męski, silny, inteligentny i "niegrzeczny". Taki typ spodoba się zarówno męskim jak i żeńskim czytelnikom. A czy jego najnowsza przygoda przypadła do gust również mnie?
Tak! Chociaż nie jest to literatura z wysokiej półki a jej przewidywalność może niektórym przeszkadzać, to ja potraktowałam ją jako świetną rozrywkę. To odpowiednik typowego kina akcji, takiego z Tomem Cruisem czy Brucem Willisem. Tym razem Jack Reacher, pod przykrywką wysłania do szkoły na kurs współpracy z pozostałymi służbami amerykańskimi, tropi tajemniczego Amerykanina, który ma zamiar sprzedać arabom coś o ogromnej wartości. Coś, za co są oni gotowi zapłacić sto milionów dolarów...

Miejscem akcji jest Hamburg a bohaterami, poza Reacherem, są bardzo barwne postaci. Agentka, która ma lęk przed bliskością, seksowna przedstawicielka Ministerstwa Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Główny czarny charakter też intryguje, ciekawi i dziwi momentami. To, co jest szczególną cechą powieści Childa, to lekka powtarzalność i przewidywalność, ale w dobrym znaczeniu. Sploty akcji, przypadkowe spotkania, mijanie się o krok – to jak taniec wokół głównego wątku. Bo w całej historii nie chodzi o sam finał, ale o wszystkie prowadzące do niego wydarzenia, które pokazują nam charakter Jacka i jego metody działania.

"W Dżalalabadzie zjedzono już kolację i zabrano talerze. Mężczyźni w białych szatach wrócili do małej, gorącej izby. Połowę rozmowy stanowiły rytualne przypomnienia, że jeszcze nic nie osiągnięto. Nie ustalono do końca. A jeśli ustalono, to nie na pewno. Byli blisko, jednocześnie daleko. "
Zagadką do rozwiązania dla Reachera jest przedmiot wymiany. Obstawiane są zarówno informacje wywiadowcze, wyposażenie wojskowe czy różne rodzaje broni. Jednak nic nie pasuje do licytowanej kwoty. W końcu sprzedawany za sto milionów dolarów towar okaże się wielką i przerażającą niespodzianką. Czy Jack zdąży powstrzymać wymianę? Czy trafi na trop Amerykanina przed niemiecką organizacją faszystowską, która również ma chrapkę na cenną zdobycz? No cóż, Jack Reacher to prawdziwy macho ;) 

Ja "Sto milionów dolarów" przeczytałam bardzo szybko, uważam, że to świetna lektura na rozluźnienie. Jeśli nie szukacie ambitnej twórczości ale dobrej rozrywki, to będzie coś dla Was. Dobra akcja, porządny bohater i ciekawa rozgrywka polityczna. Mieszanka idealna ;)

Za egzemplarz do recenzji dziękuję

5 komentarzy:

  1. Autorka jest mi nieznana, ale chciałabym jeszcze w tym roku poznać tę książkę :) albo jakaś inną Lee :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdecydowanie jeden z moich ulubionych typów literatury :) i zdecydowanie wolę książki niż tego typu filmy.
    Jestem ciekawa co też tyle może kosztować, chętnie zobaczę tą książkę na swojej półce

    OdpowiedzUsuń
  3. Monika Niedźwiedź22 stycznia 2017 16:39

    Czytałaś jakieś inne książki z Jack-iem Reacherem? Ciekawe, czy bez szkody dla lektury można je czytać w dowolnej kolejności?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam i właściwie można czytać nie po kolei. Każda książka to inna akcja, inny czas. Bywa, że Jack jest młody a czasem już emeryt. Ale to absolutnie nie przeszkadza ;)

      Usuń
  4. Mieszanka idealna i... wybuchowa, ale przecież o to nam właśnie chodzi ;). Świetna recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń