Szukaj w tym blogu..

31 stycznia 2017

195 (9). "Prawdodziejka" Susan Dennard

195 (9). "Prawdodziejka" Susan Dennard
Wydawnictwo Sine Qua Non (SQN)
392 strony, oprawa miękka
2016

Znalezione obrazy dla zapytania prawdodziejka

"Oceń swoich przeciwników-mawiał. Zbadaj teren. Jeżeli to możliwe, wybierz pole walki."

Od pewnego czasu ciągnie mnie do fantastyki, a dzięki nowej współpracy z Wydawnictwem Sine Qua Non, mam częstszą ku temu okazję. Testuję więc nowe literackie światy i szukam czegoś, co wbije mnie w fotel. Na razie takiej pozycji nie znalazłam, chociaż "Prawdodziejka" narobiła mi smaku...
Historia o jedynej na świecie czarodziejce, której magia pozwala rozpoznać fałsz, miała ogromny potencjał. Jednak dla mnie za długo się rozpędzała, a gdy już nabrała tempa – urwała się. Wiem, że to pierwszy tom serii i liczę, że kolejne wniosą nieco światła do pogmatwanej historii bohaterki i jej przyjaciół.

Safiya to Prawdodziejka, która ukrywa przed wszystkimi swoją moc, z obawy o próby jej wykorzystania w złych celach. Jej wsparciem i najbliższą osobą jest Iseult – wywodząca się z powszechnie piętnowanej rasy Więziodziejka. Jej darem, a jednocześnie przekleństwem jest to, że widzi nici więzi wszystkich wokół niej. Widzi ich ból, strach i gniew. Jednak jest w niej coś specyficznego, co sprawia, że nigdzie nie ma dla niej miejsca. Zawsze odpychana i odsuwana od reszty, spokój znajduje jedynie w pobliżu Safi – swojej więziosiostry. Niestety gorąca krew Prawdodziejki często pcha je obie w ogromne kłopoty.

Książka Susan Dennard to pełna magii opowieść o przyjaźni i odkrywaniu własnej tożsamości. O przewartościowywaniu planów i marzeń. O empatii i dorastaniu. O wolności i samodzielności. Ma naprawdę ogromny potencjał, chociaż, jak dla mnie, męczy trochę chaotycznością i infantylnością głównej bohaterki.

"Bądź jak kwiat, jak kwiat na tafli jeziora."
 Pakowanie się w kłopoty to specjalność Safiyi a ratowanie jej tyłka należy do Iseult. Razem tworzą parę prawie niepokonaną, jednak dla mnie ciekawszą i dojrzalszą osobowością jest Więziodziejka i nie rozumiem zamieszania wobec magii prawdy, którą (jak sama Safi przyznaje) można oszukać. Dla mnie moc Iseult oraz tajemnica z nią się wiążąca jest o wiele bardziej magnetyczna i to na niej skupiała się moja uwaga podczas lektury. Z pewnością sięgnę po "Wiatrodzieja" by poznać dalsze losy bohaterek, które ruszają ku swojemu przeznaczeniu.

A z ciekawostek – Dennard stworzyła opisany przez siebie świat na podwalinach Europy. W książce znajdziecie też mapę krain, przez które wędrują postaci literackie. Mnie szczególnie zaciekawił... Poznin ;)

Za egzemplarz do recenzji dziękuję 

3 komentarze:

  1. Fantastykę zostawię tym których to interesuje bo mnie ten temat nie kręci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie fantastyka to też tak słabo, ale do książki mnie mega ciągnie :)

      Usuń
  2. Bardzo dobrze spędziłam czas w towarzystwie tej książki, udana podróż czytelnicza. :)

    OdpowiedzUsuń