Szukaj w tym blogu..

22 lutego 2017

205 (19). "Kromka chleba" Dagmara Dworak

205 (19). "Kromka chleba" Dagmara Dworak
Wydawnictwo Rebis
376 stron, oprawa twarda
2017
Książka z filmem na DVD

Zdjęcie użytkownika Przeczytanki.

"– Pojedziecie, pojedziecie... Pojedziecie do Polski na pewno – śmiał się szyderczo. – Wy tam pojedziecie, gdy na Taskile śnieg stopnieje."
Dagmara Dworak to córka Bogusława, najmłodszego z rodziny Żukowskich, zesłanych w 1940 roku na Syberię. Na podstawie opowieści swojego ojca i jego siostry – Danuty – których część można usłyszeć w filmie, postanowiła stworzyć spójną historię o przeżyciach dzieci, których sowieci wywieźli w mroźną tajgę. Spisane wspomnienia czasem się pokrywają, czasem rozmijają. Przede wszystkim to opowieści z punktu widzenia dzieci, które niektóre wydarzenia pojmują zupełnie inaczej niż dorośli.


" – Sowieci celowo stwarzają takie warunki. Ciężką pracą, głodem i chłodem wyniszczą wszystkich nas, dorosłych Polaków. [...] Rodzice pomrą. Dzieci, chowane w tak ekstremalnych warunkach, codziennie poddawane są brutalnej naturalnej selekcji. Przeżyją tylko te najsilniejsze, najodporniejsze. Osierocone, bez rodziców, będą "elastycznym materiałem", giętkim jak plastelina, do bezkarnej sowietyzacji."

To, czego na miejscu zesłania doświadczyli Żukowscy, to przede wszystkim głód i chłód. Mróz spadający poniżej -50 stopni Celsjusza i wciąż podkręcane normy do wypracowania, by zdobyć minimalne racje żywnościowe sprawiały, że śmierć często zbierała swoje żniwo... Leonard – leśnik z Hajnówki, Sylwestra – jego żona, oraz dzieci – Jadwiga, Róża, Danuta i Bogusław to bohaterowie, którzy ze stron tej niezwykłej książki opowiadają nam swoją niezwykłą historię. Wraz z nimi przeżywamy pierwsze spokojne lata w leśniczówce, doświadczamy trudów podróży towarowymi wagonami na Syberię oraz usilnych starań powrotu do ojczyzny.

Całość została przez autorkę posegregowana i ułożona chronologicznie oraz uzupełniona faktami historycznymi, tworzącymi tło do narracji Danusi i Bogusława. Losy rodziny Żukowskich to przejmująca opowieść o wewnętrznej sile człowieka, która wciąż pcha go do przodu, chociaż nie widać celu. O potędze wzajemnej pomocy, ratującej w najtrudniejszych chwilach. O ludziach, których ukształtowały niesamowicie ciężkie warunki, nie łamiąc w nich ducha.

" Pytania w tamtych czasach były bardzo niebezpieczne. Kiedy człowiek zaczynał pytać, drążyć, dociekać, wtedy nim samym zaczynano się interesować. Jemu zaczynano zadawać pytania i pojawiało się jak najbardziej realne zagrożenie, że sam pewnego dnia może zniknąć ze wsi."

Książkę Dagmary Dworak, mimo trudnej tematyki, czytało mi się naprawdę szybko i lekko. Proste, plastyczne opisy miejsc i sytuacji sprawiały, że strona po stronie wciągałam się w losy Sybiraków. Warto sięgnąć po "Kromkę chleba" ponieważ temat  radzieckiej okupacji, indoktrynacji i reperkusji Polaków często odpływa w zapomnienie. Ta książka oraz dołączony do niej film to relacja z pierwszej ręki, z której możemy poznać przeżycia dzieci, którym odebrano beztroskie lata, w zamian dając głód, mróz i strach.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję

3 komentarze:

  1. EPITAFIUM NA SKĄPE SŁOWA RELACJI DZIECI.
    Do kopalni złota w Udarnoje
    Polscy zesłańcy podążali kilka kilometrów.
    W podziemnej sztolni skazaniec otrzymywał świecę,
    ręczny młot i kilof. Narzędzia do pozyskiwania złotonośnych
    kamieni. Waląc młotem i kilofem w skalną ścianę kruszył ją.
    Ubrany we własną odzież zmagał się ze skałą półleżąc w wyrobisku.
    Woda skapywała na katorżnika. W ustach kamienny pył.
    Skąpy dopływ powietrza.
    Przemoczony i spocony wykuwał nieszczęsne gramy złota.
    Zapłatą kilku kromek chleba. Szychta dwanaście godzin w głodzie.
    W domu głodne dzieci. Chora żona.
    Po szychcie w mrozie niewolnik podąża do swego domu.
    Odległego od kopalni kilka kilometrów.
    Przemoknięta odzież kamienieje na mrozie.
    Brnie w lodowym pancerzu z nadzieją, że tym razem nie zamarznie.
    Ze zgrozą witają go domownicy.
    Oczekiwanie aż łachmany odmarzną.
    Zbyt wczesne ich zdejmowanie grozi zniszczeniem odzienia.
    Mizerny posiłek i sen.
    Sen kamienny. Sen martwy.
    Domownicy nacierają odzież nieszczęśnika roztopionymi świecami.
    Ludzki hołd dla cierpienia skazańca.
    Gest współczucia i bezsilnej rozpaczy.
    Wczesnym świtem skazaniec
    wraca krzyżową drogą do katorżniczej sztolni.
    Ile dni jeszcze wytrzyma ?

    A.T

    OdpowiedzUsuń
  2. ŚLADAMI ZEŚŁAŃCÓW SYBIRU.
    Pani Dagmara Dworak kamerą filmową i aparatem
    fotograficznym zapisała historię dwóch swoich wypraw syberyjskich
    w poszukiwaniu śladów męki Zesłańców Sybiru.
    Stworzyła dokument wiekopomny.
    Utrwaliła zanikające świadectwo gehenny Zesłańców Sybiru.
    Miejsca ich katorgi.
    Resztki ich siedlisk. Zniszczone kopalnie złota i wyrobiska.
    Drogi przemienione w bezdroża.
    Po tych drogach kroczyli Zesłańcy.
    Jeszcze chwila i te świadectwa pochłonie tajga.
    Złomiarze dokonają reszty.
    A jednak pozostanie bezcenny dokument filmowy i fotograficzny.
    Teraz już historyczny.
    Na Jej filmach, {w swym dorobku ma ich dwa} i fotografiach
    zaduma bezmierna. Piękno dziewiczej tajgi. Zauroczenie Bajkałem.
    Rzekami Syberii. Dobroć i pamięć ludzka.
    Świadectwo męki i trudu Skazańców Sybiru i Jej własnego.
    Przedzierała się przez ostępy i bezdroża tajgowe
    ze swoim Małżonkiem. Samotni i bezbronni.
    Wyniosłe piękno otaczającej ich tajgi, łoskot rzeki Gromatuchy,
    tają w sobie grozę spotkania z niedżwiedziem. kleszczami.
    Igranie z losem.
    Jaka siła tajemna ich wiodła na bezdroża Sybiru ?
    C Z Ł O W I E C Z E Ń S T W O.
    Przywieżli na Syberię ryngraf pamięci Pani Sylwestrze Żukowskiej.
    Wznieśli krzyż. Na krzyżu ryngraf.
    Symbol męki I miejsce wiecznego spoczynku
    Pani Sylwestry Żukowskiej i setek innych Zesłańców Sybiru.
    Samotny krzyż pamięci na bezdrożach tajgi.
    Na bezkresie samotnym.
    A.T

    OdpowiedzUsuń
  3. EPITAFIUM MĘCZENNIKOM SYBIRU.

    Nadejdzie sądny dzień.
    Oprawcy staną przed Bogiem
    . Usłyszą osąd ofiar, krzyk ich męki
    świadomi wyrządzonych krzywd ki.
    Zakatowani na Syberii
    opuszczą swe groby.
    Dzieci. Kobiety.
    Mężczyżni. Starcy.
    Spojrzą w oczy morderców.
    Wstaną aniołowie.
    Ich szaty pokryte kirem.
    Wejdą w kondukt żałobny.
    Zliczą zmarłych.
    Wielki Boże…?! Zawołają !
    Liczymy ! Wciąż liczymy !
    A nie widać końca marszu golgoty ?!
    Nie liczcie,
    Odrzeknie Bóg.
    Umierałem z każdym z nich.
    Znam wszystkich.

    A. T

    OdpowiedzUsuń