Szukaj w tym blogu..

26 lutego 2017

207 (21). "Kobiety wzdychają częściej" Agata Przybyłek

207 (21). "Kobiety wzdychają częściej" Agata Przybyłek
Wydawnictwo Czwarta Strona
404 strony, oprawa miękka
2017



"Dlaczego rozwiązywanie cudzych problemów szło mi o wiele łatwiej niż moich? To wcale nie było sprawiedliwe..."
 Znacie Zuzannę, bohaterkę "Takie rzeczy tylko z mężem"? "Kobiety wzdychają częściej" to kontynuacja jej losów, zakończonych w pierwszym tomie naprawdę dramatycznie. Kobieta, zaniedbywana przez skupionego na swojej pasji męża, wikła się w dziwną, podszytą erotyzmem relację z kolegą z pracy. Na dodatek pod jej dachem ląduje były narzeczony, z którego nagłym zniknięciem przed laty nigdy się nie pogodziła. Rozdarta pomiędzy lojalnością, ekscytacją i tęsknotą Zuzanna nie może podjąć ostatecznej decyzji.
Na dodatek na głowę zwala jej się ekipa filmowa, która kręci film o ataku szalonej sklepowej na Zuzę. Bohaterka nie ma chwili wytchnienia, ponieważ musi nadążać za "wizjami" reżysera, zajmować się rodziną i podjąć trudną decyzję – czego oczekuje od życia i jakiego mężczyznę chciałaby widzieć u swojego boku?

"Czy ja naprawdę zawsze musiałam wpadać z deszczu pod rynnę? Nie mogłam skupiać się tylko na swoim MĘŻU, Ludwiku, który co prawda miał mnie ostatnio gdzieś, ale jednak nim był? To jemu ślubowałam miłość i wierność! Byłam żoną! To już nie czas na rozterki, ale pora stabilizacji. Nawet jeśli oznaczała także, niestety, stagnację." 

W Zuzannie odnalazłam...siebie. Nie mam pojęcia jak Agata Przybyłek, ta młoda i niezamężna (!) autorka, potrafiła tak celnie opisać rozterki kobiety takiej, jak ja. Może niektóre Czytelniczki się oburzą, ale ja doskonale rozumiem bohaterkę, która zirytowana wieczną nieobecnością męża i wygaśnięciem tej iskry między nimi szuka wrażeń gdzie indziej. Każda kobieta jest łasa na komplementy i na uwagę ze strony mężczyzny. Więc kiedy przystojny i uwodzicielski Marek zaczyna na Zuzannie testować swoje sztuczki, ona nie potrafi być wobec nich obojętna...

Mimo, że w tej książce szukałam lekkiej rozrywki, odnalazłam świetną życiową historię, w której autorka pod przykrywką komedii pokazała jak złożone są relacje damsko-męskie. Z problemami sercowymi mierzy się nie tylko główna bohaterka, ale także młodziutka Kasia czy gwiazda telewizji Joanna. Czytając w głowie kołatał mi się tekst piosenki L.U.C.:

"Związek to pracochłonne ognisko.
Zawiłość, w której chce się być blisko,
Ale miłość choć przepali wszystko,
Niepielęgnowana zamienia się w popiół."

I tym muzycznym akcentem zakończę swoją recenzję, niecierpliwie czekając na dalsze losy Zuzanny...

4 komentarze:

  1. Nie miałam okazji jeszcze poznać twórczości Agaty Przybyłek, chociaż na półce od dawna stoi książka "Nie zmienił się tylko blond" - tylko czasu ciągle brak ;) Dodaję kolejny tytuł do list - zaciekawiłaś mnie :) Ciekawe cytaty wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z tobą. Całkowicie rozumiem bohaterkę, która jest rozdarta między wiernością a czymś ekscytującym, nowym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wszystkie książki tej autorki,a jeszcze żadnej nie czytałam.Wstyd!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Monika Niedźwiedź27 lutego 2017 13:27

    Lubię takie lekkie, pomimo tematyki której dotykają, nasycone humorem opowieści. Mam w domu "Grzechu wartą", ale najpierw postanowiłam przeczytać wcześniejsze części. A że zbliża się Dzień Kobiet...

    OdpowiedzUsuń