Szukaj w tym blogu..

9 marca 2017

212 (26). "Ironia losu" Katarzyna Misiołek PRZEDPREMIEROWO – PATRONAT

212 (26). "Ironia losu" Katarzyna Misiołek
Wydawnictwo Muza
416 stron, oprawa miękka
2017



"Czy zawsze musimy pragnąć tego przeklętego jabłka, które dojrzewało na jabłoni pokusy?! Czy nigdy nie możemy się zadowolić tym, co w danym momencie dał nam los?"
Marzena pracuje w korporacji, mieszka w niewielkim mieście i jej życie jest do bólu przewidywalne. Mąż pediatra ma często dwudziestoczterogodzinne dyżury w szpitalu, więc kobieta czuje się zaniedbywana. W małżeństwie brakuje dawnej iskry i namiętności. To Marzena odnajduje w ramionach młodszego kochanka...


Uwikłana w romans kobieta codziennie czyta wpisy na forum o zdradach, gdzie wypowiadają się ci zdradzani i zdradzający. W ich postach przebija rozpacz i niemoc, jednak Marzena wciąż nie dostrzega, że sama również sięga dna. Bohaterowie internetowego forum opisują, jak dowiedzieli się o zdradzających małżonkach i jak sami poddali się ekscytacji z romansu. Żadna z ich historii nie napawa optymizmem ani nadzieją... 
 "Moja żona jeszcze niedawno twierdziła, że jestem facetem jej życia. Ale to było zanim poznała mojego szefa... Sam ich sobie przedstawiłem, to dopiero ironia losu, co?"
Katarzyna Misiołek w "Ironii losu" powróciła do trudnych relacji w związku, które poruszyła w "Niekochanej". Tym razem to jednak główna bohaterka jest tą, która miesza w małżeństwie najbardziej i w ślepym dążeniu do zaspokojenia przyjemności, poddając się chuci rujnuje niejedno życie. Nie polubicie Marzeny. Możecie ją częściowo rozumieć, jak ja, jednak nie wzbudzi Waszej sympatii. Autorka niesamowicie realnie, choć gorzko, ukazała współczesne społeczeństwo. Bez lukru, kwiatków i serduszek. Z kłamstwami, niechcianymi ciążami, zdradami i moralnością niską jak pensje.
"[...] ja wyobraziłam sobie, że wie. O mojej drugiej, kurewskiej naturze, Jacku pieprzącym mnie w naszym małżeńskim łóżku i wszystkich tych potajemnych, pełnych rozbuchanego seksu schadzkach, kiedy oddaję się innemu mężczyźnie, chociaż jestem przecież jego żoną." 
Co popycha Marzenę w ramiona innego faceta, kiedy u boku ma cudownego, kochającego, uczciwego i dobrego męża? Dlaczego ludzie się zdradzają? Autorka w swojej książce, na przykładzie głównej bohaterki, jej znajomych a także wpisów z forum, analizuje to zjawisko obnażając kierujące zdradzającymi pobudki. Czy "ta druga" zawsze jest młodsza i ładniejsza? Czy odbijając komuś męża można potem liczyć na jego wierność? O czym myślą ludzie, kiedy wpadają w ramiona cudzych żon i mężów?

Gdyby Katarzyna Misiołek nie była pisarką, z pewnością zostałaby psychoanalitykiem. Jej spostrzegawczość, wyciąganie najbardziej ukrytych "brudów" spod łóżka to ogromny talent! I chociaż w "Ironii losu" przeważają zdecydowanie pesymistyczne wątki, nie uznaję tego za wadę a za ogromną zaletę powieści. W czasach kiedy jesteśmy z każdej strony atakowani idealnymi obrazkami życia rodzinnego, idealnej sylwetki, idealnej kobiety, idealnej pracy i wszystkiego idealnego i perfekcyjnego, ta książka obdziera rzeczywistość z makijażu i chirurgicznych poprawek. To powieść o grzechach, które wielu popełnia a jeszcze więcej o nich myśli. 
"Chciałam się tylko położyć i umrzeć. Ale przecież śmierć zabiera zazwyczaj tych, którzy jej nie wypatrują." 
Nie potrafię Wam napisać, jak wielkie emocje poruszyła we mnie "Ironia losu". Odebrałam ją ogromnie osobiście i uwierzcie, że to było ciężkie doświadczenie. Tym bardziej jestem wdzięczna Kasi, że potrafi poruszać tak ważkie tematy a swoich bohaterów nie głaszcze po głowach tylko solidnie przeciąga po bruku...

Za możliwość recenzji dziękuję

7 komentarzy:

  1. Cudowna recenzja uwielbiam książki Kasi choć nie są łatwe. Napewno przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy miałabym odwagę sięgnąć po tę książkę, mogłabym ją chyba za bardzo wziąć sobie do serca...
    No cóż, poczytam coś bardziej optymistycznego :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy temat - czekam na premierę !

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest niewątpliwie kolejna pozycja, po którą muszę sięgnąć.
    Malwina

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię, kiedy książki mocno działają na emocje, wiem, że Kasia doskonale porusza się po ludzkiej psychice, udowodniła to niejednokrotnie! Tym bardziej jestem ciekawa tej książki. Jeszcze raz gorąco gratuluję patronatu! Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Monika Niedźwiedź10 marca 2017 21:49

    Niestety ludzie są coraz bardziej załamani, gonią za ulotnym szczęściem, zamiast doceniać to co mają :-(

    OdpowiedzUsuń