Szukaj w tym blogu..

14 marca 2017

214 (28). "Strażak" Joe Hill

214 (28). "Strażak" Joe Hill
Wydawnictwo Albatros
800 stron, oprawa twarda
(558 stron, ebook)
2017


"Mocny brytyjski akcent zwrócił jej uwagę i podniósł ją na duchu. Kojarzył się jej ze śpiewającymi imbryczkami, szkołami magii i zdolnością dedukcji."
Harper, szkolna pielęgniarka, pewnego dnia widzi jak na placu zabaw zapala się mężczyzna. To początek koszmaru, za którym stoi grzyb Draco incendia trichophyton zwany smoczą łuską. Drobne czarno-złote plamki na ciele po pewnym czasie wywołują u zarażonych samozapłon. Nikt nie potrafi powstrzymać epidemii, chorzy są izolowani, ale wciąż dochodzi do fali pożarów, które trawią całe miasta. Harper Grayson podejmuje się pracy w szpitalu i ulega zakażeniu. Jednak, ponieważ jest w ciąży, postanawia dożyć porodu. Wie, że jest szansa, że jej dziecko urodzi się zdrowe. Musi walczyć nie tylko z rozwijającą się smoczą łuską, ale także ukrywać przed Oddziałami Kremacyjnymi – samozwańczymi uzbrojonymi grupami likwidującymi "palniki", czyli zarażonych...


"To przerażająco niesprawiedliwe, jeśli umierasz w trakcie dobrej historii, zanim dowiesz się, jak się skończyła. To znaczy, poniekąd każdy z nas umiera w trakcie dobrej opowieści. Swojej własnej historii. Historii naszych dzieci. Albo wnuków. Śmierć jest okrutna dla miłośników książek."
"Strażak" to książka wielowymiarowa, w której łączy się realizm z fantazją, rzeczywistość z wiarą. W powieści autor wielokrotnie nawiązuje do rozmaitych dzieł literackich w przeróżnych gatunkach literackich. Powyższy cytat doskonale odzwierciedla wielowarstwowość powieści i nawiązuje do licznych literackich odniesień w niej zawartych.

"Chciała jeszcze raz przeczytać ulubione książki i odwiedzić starych przyjaciół: Harry'ego i Rona, Bilbo i Gandalfa, Hazel i Bigwig, Mary i Berta."

Sama główna bohaterka wzoruje się na Mary Poppins i jej odtwórczyni w musicalu: Julie Andrews. Z wielką chęcią podczas tego całego zamieszania odleciałaby na parasolce... Harper to postać bardzo pozytywna – spokojna, silna i zdeterminowana. Poniekąd swego rodzaju heroina, która przemierza spalony świat by ratować swoje nienarodzone dziecko. U boku takiej postaci nie mogło zabraknąć także męskiego herosa. Tak pojawia się tytułowy Strażak – mężczyzna, który broni i ratuje zarażonych przed Oddziałami Kremacyjnymi. W niespotykany sposób potrafi kontrolować smoczą łuskę i panować nad wewnętrznym ogniem. On jednak również skrywa mroczne tajemnice...

" – Każdy dzień jest jak jedenasty września – odezwała się Harper. – Jak mamy żyć, kiedy każdy dzień naszego życia to jedenasty września?"
Joe Hill wielokrotnie nawiązuje do amerykańskiej symboliki. Tak jak zamach na WTC stał się symbolem upadku dotychczasowego porządku społeczeństwa i początkiem zagłady, tak samo smocza łuska jest odpowiedzią na  upadek współczesnego świata, metodą na oczyszczenie go ze słabych jednostek. A może jest czymś więcej? "Strażak" to genialna powieść, którą można zarówno traktować jak postapokaliptyczny thriller jak i metafizyczną przypowieść o współpracy, przyjaźni, miłości i bezrozumnym okrucieństwie. To także historia o czynieniu dobra za wszelką cenę, nawet kosztem czyjegoś życia.

"Osobowość to nie tylko kwestia tego, co sami wiemy o sobie, ale przede wszystkim to, co wiedzą o nas inni. Przy matce jesteś jedną osobą, przy kochanku drugą, a przy dziecku jeszcze inną. Ludzie tworzą cię... i dopełniają... w równym stopniu, jak tworzysz się sama. Kiedy odchodzisz, ci, którzy zostają, zatrzymują w sobie tę cząstkę ciebie, która zawsze była w ich posiadaniu."
To, co stworzył Joe Hill, mogę z pełnym przekonaniem nazwać potężną dawką wielowymiarowej powieści. Zaskakujące zwroty akcji i tajemnice sprawiają, że "Strażaka" pochłania się w mgnieniu oka. Mi lektura 800 stron zajęła niecałe 4 godziny... Nie mogłam się oderwać, a ilość inspirujących mnie cytatów sprawiła, że i recenzja się rozrosła ;) To po prostu świetna powieść, w której śledzenie losów bohaterów podnosi ciśnienie i powoduje bezsenność. Zakończenie to połączenie przewidywalności z zaskoczeniem. Po prostu niezwykła mieszanka...

"Śmierć i zniszczenie to ekosystem, w którym ludzie odnajdują się najlepiej. Czytałaś kiedyś o bakterii żyjącej w wulkanach, na samym skraju wrzącej lawy? To my. Ludzkość to zarazek, który na skraju katastrofy czuje się jak pączek w maśle."
Za egzemplarz do recenzji dziękuję

Znalezione obrazy dla zapytania virtualo logo

2 komentarze:

  1. na taką fantastykę mogłabym sie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Monika Niedźwiedź22 marca 2017 02:44

    Sama nie wiem, ale to chyba nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń