Szukaj w tym blogu..

4 maja 2017

223 (37). "Kluczowy świadek" Jorn Lier Horst

223 (37). "Kluczowy świadek" Jorn Lier Horst
Wydawnictwo Smak Słowa
348 stron, oprawa miękka
2017
cykl: William Wisting, tom 1

"Wyobraźcie sobie, że jesteście aż tak samotni, że leżycie martwi przez tydzień, zanim ktoś was znajdzie."
Wreszcie, po długim oczekiwaniu w Polsce ukazał się pierwszy tom serii o komisarzu Wistingu. Do tej pory wydane u nas było kilka końcowych tomów, w tym "Szumowiny", które miałam przyjemność recenzować. Bardzo spodobał mi się styl autora, mimo, że zwykle nie przepadam za mocno depresyjnym klimatem skandynawskich kryminałów. Główny bohater to pracoholik, który do każdego śledztwa podchodzi z pasją i oddaniem. Pierwszy tom został oparty na prawdziwych wydarzeniach, chociaż autor, w przeciwieństwie do prawdziwych śledczych, odnalazł winnego zbrodni.
Kiedy zostaje odnalezione ciało Prebena Pramma, nikt nie może uwierzyć, że samotny staruszek naraził się komuś do tego stopnia, by go tak okrutnie torturować. Jego dom został przetrząśnięty przez oprawców, jednak komisarz i jego współpracownicy sądzą, że nie odnaleźli oni tego, czego szukali. Śledztwo jest mozolne, ponieważ Pramm był bardzo skryty, nie utrzymywał z nikim kontaktu a jego pasją był taniec i obserwowanie ptaków.

Komu mógł podpaść? Co takiego wiedział, lub miał, czego ukrycie przypłacił śmiercią? Okazuje się, że ten wielbiciel ptaków miał sporo zatargów z różnymi ludźmi, jego gościem bywała prostytutka a ostatnio dokonał wielu dużych wydatków, planując jeszcze większe...

"Lubił pozbawiać ludzi kolejnych warstw, aż docierał do wnętrza i odkrywał ich prawdziwe ja." 
Komisarz William Wisting nie lubi niedokończonych spraw. Pracy poświęca tak wiele uwagi, że zaniedbuje żonę, dom i dzieci. Jednak jego idealizm i wiara w to, że każdą zagadkę da się rozwiązać, sprawiają, że wzbudza szacunek. Ma analityczny umysł, lubi z fragmentów przesłuchań, analiz i dowodów składać układankę, której ostateczny wynik to odnalezienie sprawcy. Oczywiście do pomocy ma zespół specjalistów, którzy wspierają go swoimi umiejętnościami.

"Kluczowy świadek", jak sam w przedmowie stwierdza Horst, nie jest jego najlepszą książką. Jako debiut i pierwsza część cyklu, ma wiele niedociągnięć i sporo można by w nim poprawić. Przede wszystkim – zbyt szybko wiedziałam jakie jest prawdopodobne rozwiązanie zagadki. Autor podrzucał zbyt wiele wskazówek, by nie wpaść na trop mordercy. Jednak mimo tego uważam, że książkę czytało się bardzo dobrze, lekko i z ciekawością. Będę z pewnością wypatrywać kolejnych tomów, by śledzić rozwój charakteru Wistinga.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję

2 komentarze:

  1. W weekend majowy przeczytałam wstęp do cyklu, "Gdy mrok zapada" i mimo kilku uwag powieść była bardzo przyjemna. Wiadomo, że pierwsze tomy nie zawsze się udają ale na pewno sięgnę po "kluczowego świadka":)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. z chęcią poznam tą serię od pierwszego tomu

    OdpowiedzUsuń