Szukaj w tym blogu..

25 maja 2017

230 (44). "Obudź się, Kopciuszku" Natalia Sońska

230 (44). "Obudź się, Kopciuszku" Natalia Sońska
Wydawnictwo Czwarta Strona
320 stron, oprawa miękka
2016




"[...]musisz wierzyć, że wszystko się jakoś ułoży. Zawsze jakoś się układa."
Która z kobiet nie marzyła jako mała dziewczynka o życiu z bajki – przystojnym księciu na białym rumaku i pokonaniu złej macochy? Czy jednak bajka ma szansę zakończyć się szczęśliwie w prawdziwym życiu? W powieści Natalii Sońskiej mamy próbę przeniesienia baśniowego motywu do czasów współczesnych. Bohaterka, niczym Kopciuszek, traci ukochaną matkę a jej macocha i przyrodnia siostra odpychają ją od ojca. Nie czekając na wróżkę ani księcia, dziewczyna bierze życie w swoje ręce i zamyka się w świecie pracy i poświęcenia dla innych. Jednak, jak to w bajce, wkrótce do jej niedostępnej wieży zapuka przeznaczenie...


Przyjaciele Alicji postanawiają wyciągnąć ją na niezapomnianego Sylwestra w Zakopanem. Lekarka, która praktycznie nie wychodzi z pracy i nie korzysta z urlopów, trafia do magicznego, zasypanego śniegiem miejsca. Bal Sylwestrowy kończy się jak w bajce – ucieczką o północy na bosaka... W rolę księcia wciela się w "Obudź się, Kopciuszku" Michał – przystojny ratownik TOPR-u. Czy jednak pisane im jest zakończenie "i żyli długo i szczęśliwie"? Na drodze do szczęścia staje wiele przeszkód – przeszłość, nieporozumienia, odległość...

"[...] nic tak w życiu nie doskwiera człowiekowi jak samotność. Można mieć wszystko, i dutków pełno, i robotę dobrą, ale jak kto sam jest, nijak cieszyć się tym nie potrafi"
Osadzona we współczesnych, zakopiańskich realiach nowa wersja bajki o Kopciuszku to typowa romantyczna historia o sile miłości, która przezwycięża wszystko. Ubrana w lekki, momentami nieco poetycki język trafi z pewnością do wielbicielek tradycyjnych romansów. Muszę przyznać, że dla mnie momentami była zbyt słodka i infantylna, nieco przewidywalna. Na pewno piękna i rozgrzewająca serce, ale chyba zbyt bajkowa. Oczywiście ja również w dzieciństwie marzyłam o balowych sukniach i księciu jednak dawno z tych marzeń wyrosłam i wiem, że takie rzeczy to tylko w bajkach...

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Natalii Sońskiej, ale z pewnością sięgnę po inne jej powieści. Chciałbym się przekonać, czy ta młodziutka autorka rozwinie skrzydła i wyrobi sobie ostrzejsze pióro, czy pozostanie w sferze delikatnego romansu. Z ogromną niecierpliwością czekam na wspólną powieść Natalii oraz Agaty Przybyłek "Przyjaciółki", która ma się ukazać 14 czerwca.

3 komentarze:

  1. Jeszcze nie czytałam, ale na pewno się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jak narazie się wstrzymam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytam ale poczekam na długi zimowy wieczór

    OdpowiedzUsuń