Szukaj w tym blogu..

26 maja 2017

231 (45). "Jak kamień w wodę" Hanna Greń

231 (45). "Jak kamień w wodę" Hanna Greń
Wydawnictwo Replika
303 strony, oprawa miękka
2017


"Dziecko. Zawsze tak do niej mówili. Odejdź, dziecko. Uspokój się, dziecko. Nie hałasuj, dziecko. Na dobrą sprawę mogłaby nie mieć imienia."
Kornelia wychowała się w zimnym i bezdusznym domu, gdzie nigdy nie zaznała odrobiny miłości ani choćby uwagi. Przyszła na świat bo "tak wypadało", a całe jej wychowanie polegało na "co ludzie powiedzą". Wyobcowana wśród najbliższych, również w szkole nie odnalazła akceptacji. Głupie, okrutne plotki zniszczyły jej reputację odsuwając od rówieśników. Dopiero przyjaźń z wesołą i szaloną Joanną wniosła w jej życie nową nadzieję. Jednak, jak to w życiu, nic nie trwa wiecznie. 


W dniu dziewiętnastych urodzin Kornelia, czekając na przyjaciółkę w barze, poznaje przystojnego Łukasza. Dobra zabawa kończy się, gdy ten usiłuje zgwałcić dziewczynę. Zamiast oczekiwanej pomocy, ze strony policji spotyka ją szykanowanie i obrażanie. Sprawca okazuje się jednym z policjantów, a oni stają za nim murem. Poniżona i zrozpaczona dziewczyna próbuje zapomnieć o tej sprawie i zacząć żyć na nowo. Jednak po wielu latach w miarę stabilnego życia, ktoś postanawia przypomnieć jej o przeszłości. Listy z pogróżkami, martwe kocięta i rozbite okna znów prowadzą Kornelię na policję, gdzie nieoczekiwanie spotyka ducha z przeszłości.

"  – Godzinę temu tulił mnie pan i całował, a teraz znowu traktuje jak kurwę. Niechże się pan wreszcie zdecyduje, bo już jestem zmęczona tymi ciągłymi przeskokami." 
 "Jak kamień w wodę" to powieść wielowymiarowa, którą ciężko mi sklasyfikować do określonego gatunku. Z jednej strony nosi znamiona wytrawnego kryminału z zaskakującą puentą, z drugiej, to mocno psychologiczna powieść obyczajowa. Przede wszystkim jest to opowieść o tym, jak złośliwa, głupia plotka potrafi zniszczyć całe życie. Wystarczy przypiąć komuś łatkę, by ta osoba stała się napiętnowana. O ile łatwiej uwierzyć w kłamstwa powtarzane przez wiele osób, niż przyjąć, że jedna osoba mówi prawdę...

Hanna Greń stworzyła powieść, która na długo zapada w pamięć i porywa. Zarówno akcją, tajemnicą, jak i bohaterami. Szczerze polubiłam Kornelię i jestem pełna podziwu, że mimo marnego startu i wielu przeszkód w życiu, nie straciła ducha walki i potrafiła poświęcić się swojej pasji. Tworzenie niezwykłych kreacji, idealnie pasujących do właścicielek uczyniło z niej dobrą wróżkę, która potrafiła przemieniać żaby w księżniczki. To też kolejny atut "Jak kamień w wodę" – plastyczność z jaką autorka opisuje proces twórczy projektantki i krawcowej. Od razu czuć, że ma o tym spore pojęcie.

W najnowszej książce Hanny Greń znajdziecie wiele elementów, które łączą się w fascynującą i poruszającą opowieść. O błędach, które czasem ciężko naprawić. O słowach, które ranią bardziej niż czyny. O tragicznych skutkach splotu zbiegów okoliczności. To powieść, która wciąż drga mi w podświadomości, nie dając o sobie zapomnieć...

Za egzemplarz recenzyjny dziękuję

4 komentarze:

  1. to jest książka którą koniecznie muszę przeczytać, znajduje się na mojej liście must have

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja odebrałam ją inaczej. Generalnie mnie znudziła, a wszystko, od wątku miłosnego po sprawę kryminalną, było niesamowicie płytkie. Cieszę się jednak, że Ty się dobrze bawiłaś z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją w swoich planach czytelniczych. Zapowiada się cudowna uczta :)

    OdpowiedzUsuń