Szukaj w tym blogu..

26 czerwca 2017

242 (56). "S.E.K.R.E.T." L. Marie Adeline

242 (56). "S.E.K.R.E.T." L. Marie Adeline
Wydawnictwo W.A.B.
313 stron, oprawa miękka
2013
Cykl: Secret, tom 1

"Nie martw się. Nigdy nie będziesz musiała robić niczego, czego byś nie chciała, ani nie będziesz z nikim, z kim nie chciałabyś być. Motto S.E.K.R.E.t.-u brzmi: Bez osądzania. Bez ograniczeń. Bez wstydu."
Tajna grupa kobiet, która pomaga kolejnym kandydatkom rozkwitać od nowa i za pomocą spełniania seksualnych fantazji odzyskać pewność siebie i kobiecą siłę. Pod ich skrzydła trafia Cassie, trzydziestopięcioletnia kelnerka, która już dawno przestała o siebie dbać, a jej samotność i niepewność kłują w oczy. Czy będzie potrafiła przejść dziewięć kroków inicjacji? Czy nie cofnie się ze strachu przed zranieniem? Czy przygodny seks pomoże jej na nowo poczuć się pożądaną i piękną kobietą?


Przyciągająca uwagę okładka kryje niestety dość przewidywalną historię. Nie jest może za nudna, ale na pewno nie zaskakuje ani nie wnosi nic nadzwyczaj ciekawego. Bohaterka spełnia swoje fantazje erotyczne z coraz to nowymi partnerami, chociaż wewnętrznie wciąż pragnie miłości tego jedynego. Przeżywane przez nią przygody nie różnią się od siebie za bardzo. We wszystkich musi zaufać nieznajomemu mężczyźnie. Zostaje zaproszona na ekskluzywne przyjęcie, zostaje uratowana, przeżywa romans z celebrytą. Według mnie te marzenia są nieco infantylne i nie pasują do trzydziestoparolatki.

"Ale ponieważ postanowiłam wcielić w życie fantazję o seksie z kimś sławnym, musiałam pozwolić tej sławnej osobie zrobić to, w czym sławne osoby są dobre – mogła się domagać wysokiego poziomu usług."
"S.E.K.R.E.T." nie jest niestety niczym więcej jak typowym lekkim erotykiem. Szara myszka przeobrażająca się w pewną siebie i swojej seksualności dojrzałą kobietę. Sceny erotyczne opisane właściwie na jedno kopyto, bez polotu i emocji. Całość okropnie przewidywalna, może zakończenie nieco zaskakuje, w końcu ma zachęcić do sięgnięcia po kolejny tom. Jednak ja chyba odpuszczę sobie poznawanie kolejnych "sekretów"...

Ta książka to lekki, choć nudnawy przerywnik od mocniejszej literatury. Czytadełko dla kobiet, niestety nic poza tym. Przeczytane szybko, zapomniane pewnie równie prędko...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz