Szukaj w tym blogu..

2 sierpnia 2017

256 (70). "W sieci uczuć" Aneta Krasińska – PATRONAT

256 (70). "W sieci uczuć" Aneta Krasińska – PATRONAT
Wydawnictwo Videograf
240 stron, oprawa miękka
2017


"Choć była dorosła, podświadomie oczekiwała, że teraz wszystko się zmieni i będzie jak dawniej. Tylko jak? Ojciec do nich wróci? Matka zacznie się częściej uśmiechać i przestanie się obwiniać za to, że się rozwiodła? Czy jedna koniczyna, nawet jeśli jest czterolistna, ma taką moc sprawczą?"
 Kamila to dziewczyna, która wszystko co ma, osiągnęła własną ciężką pracą. Wychowywana praktycznie tylko przez matkę nie wyniosła z domu wzorca prawdziwego mężczyzny. Wiedziała jedynie, że na facetach można się gorzko zawieść. Ojciec hazardzista wynosił z domu każdą cenniejszą rzecz, utrudniając już nielekkie życie rodzinie. Dlatego Kamila postanowiła osiągnąć coś więcej i odwdzięczyć się ciężko pracującej matce. Jednak czy ambicje nie przesłonią jej innych, równie ważnych w życiu rzeczy?


"Dała sobie słowo — nauka ponad miłość."
 Kamila podejmuje studia na wydziale germanistyki i osiąga świetne wyniki nauki. Życie osobiste odsuwa wciąż na dalszy plan, irytując się na imprezujących znajomych. I mimo, że w pewnym momencie czuje delikatne drganie serca, odrzuca wszelkie uczucia nie potrafiąc zaufać mężczyznom. Kolejne doświadczenia potwierdzają tylko jej złe zdanie o męskim gatunku. Kamila to przykład bohaterki, której młodość i dorosłe życie zdeterminowały wspomnienia z dzieciństwa i złe relacje z ojcem. Ratując swoją kruchą psychikę dziewczyna często ratowała się słodkim pocieszeniem...
"Czerwone pudełeczko dotychczas nigdy jej nie zawiodło, przeciwnie — za każdym razem dawało jej tyle radości."
 Najnowsza powieść Anety Krasińskiej to studium dojrzewania młodej kobiety, która mimo woli przekłada wyniesione z domu wzorce na swoje życie. Pamiętając ojca, dla którego nałóg hazardu był silniejszy niż więzy rodzinne daje się złapać na lep kolejnemu nałogowcowi. Usiłując sprostać wymaganiom matki i odwdzięczyć jej się za poświęcenie nie chce jednocześnie porzucać swoich marzeń i planów. Ambicje i chęć uwolnienia się od toksycznych relacji w końcu zmusza Kamilę do emigracji. Jednak za granicą życie również nie jest usłane różami.
"Ostatnia myśl, jaka tego dnia przyszła jej do głowy, nie napawała optymizmem. Przegrała z oślizgłą, zimną rybą."
Autorka po raz kolejny porusza tematykę złożonej ludzkiej osobowości. Nie moralizuje przy tym, nie wskazuje właściwych czy błędnych decyzji. Pokazuje za to cienie i blaski codzienności. Jej bohaterowie to nie lukrowane figurki na słodkim torcie ale ludzie z krwi i kości. Przeżywający dramaty, ulegający emocjom. Tacy, którzy żyją obok nas. Może w historii Kamili odnajdziecie samych siebie, albo kogoś z bliskich, znanych sobie osób? 
"W jej życiu było wiele samotnie spędzonych chwil. Zbyt wiele…"
 
"Czasami samotność obezwładniała ją. Szarpała jej myśli. Strach przed rozczarowaniem paraliżował ją. Dotąd nie odważyła się wychylić ze skorupy, którą obrosła."
Gdybym ja miała wybierać tytuł tej powieści, nazwałabym ją "Pułapką samotności". Główną bohaterkę wciąż prześladuje to uczucie a tęsknota za drugą, właściwą osobą, wciąż tkwi w jej podświadomości. Jednak trudno jest zaufać, otworzyć przed kimś serce. Ryzyko zranienia jest ogromne, a Kamila wciąż wokół widzi przykłady nieudanych, rozpadających się związków dlatego zamyka się w swoim małym, samotnym świecie. Z tej książki można wynieść jedną, dość istotną lekcję: By być szczęśliwym z drugą osobą, trzeba najpierw polubić samego siebie i znać swoją wartość.

"A czym jest tęsknota? — odpowiedziała pytaniem na pytanie. — Nostalgią za miejscami, które kiedyś widziałam, w których przebywałam i na pewnym etapie życia były dla mnie ważne? Czy może wspomnieniem widoku zza okna, który oglądałam przez dwadzieścia cztery lata? A może żalem za ludźmi, których wtedy spotkałam?"
Komu polecam tę niebanalną powieść? Wielbicielom dobrej, wartościowej, prawdziwej lektury. Tym, którzy poszukują historii z życia wziętych, opowiadających o prawdziwych ludziach. Aneta Krasińska jest obdarzona niezwykle lekkim piórem, dzięki czemu nawet trudne tematy opisuje tak, że czyta je się jednym tchem. Tak jest i w przypadku "W sieci uczuć".

Za egzemplarz do recenzji dziękuję

4 komentarze:

  1. Bardzo cieszy mnie ten wspólny patronat. Świetna recenzja. Masz rację! "Pułapka samotności" również byłaby ciekawym tytułem dla tej powieści. :) Ostatni cytat doskonały.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wybór cytatów, nie zrobiłabym tego lepiej :) Dziękuję za rzeczową recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za możliwość patronowania Twojej powieści <3

      Usuń